sobota, 29 września 2012

Epilog - "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"

Noc. Czarna, zimna i pochmurna noc. Dlaczego nie śpię? Nie mogę. Za dużo myśli. Za dużo wspomnień. Nie wiem czy to dobry pomysł wychodzenie o drugiej w nocy z domu, ale czuję, że tam będzie najlepiej. Wszystkie londyńskie budynki nikną w mroku. Jedynym oświetleniem są elektryczne lampy i migoczące, neonowe reklamy. Księżyc przebija się przez chmury tworząc wspaniały efekt. Zbliżając się do cmentarza, już z oddali były widoczne płomienie zniczy.
Wierzchem dłoni otarłam samotną łzę płynącą po policzku. Nie. Nie boję się płakać. Już nie.
Dzisiaj, siódmego sierpnia dwa tysiące trzynastego roku jest rocznica śmierci Louisa. Nadal trudno jest mi w to uwierzyć. Pamiętam ten dzień doskonale i mimo wszystko chcę go pamiętać na zawsze. Dopiero wtedy tak naprawdę odczytałam swoje uczucia. To wtedy słysząc słowa " Kocham Cię" zrozumiałam, uwierzyłam i zaufałam.
Doszłam już do cmentarza. Brama otworzyła się z nieprzyjemnym skrzypnięciem. Było ciemno, ale do grobu Louisa mogłam trafić z zamkniętymi oczami. Przychodziłam tu codziennie. A inni nie rozumieli dlaczego to robię. Dlaczego akurat JA? Tylko Harry wiedział. Domyślał się od początku, że Louis nie jest mi obojętny. To była prawda. Harry naprawdę jest moim przyjacielem. Nie rozumiem tylko samej siebie. Dlaczego chwilę przed śmiercią Lou wszystko stało się jasne? Dlaczego nie zrozumiałam tego wcześniej?
Zatrzymałam się przed grobem. Był cały zawalony kwiatami i zniczami. Były tu nawet rozłożone zdjęcia Louisa. Nocą było tu najlepiej. Nikogo tu nie było. Za dnia przychodziły tu fanki. To bardzo miło, że wciąż o nim pamiętają.
Gdzieś na białych margaretkach położyłam marchewki, które tu przyniosłam. Nie żadne kwiaty, bo tego cholerstwa było tu pełno. Wiedziałam, że marchewki bardziej przypadłyby do gustu Louisowi.
Usiadłam na drewnianej ławce wpatrując się w grób. Zawsze to robiłam. Patrzyłam tylko na grób. Dziś pragnęłam czegoś więcej. Czegoś co zawsze napawało mnie ogromnym strachem. Chociaż tak naprawdę to nic takiego. Po tej tragedii wszystko stało się inne. Ja stałam się inna. I choć trudno mi o tym myśleć: jestem bardziej wrażliwsza. Chyba już nie jestem taka chamska.
Z kieszeni bluzy wyciągnęłam pomiętą fotografie. Uśmiechnęłam się widząc osoby na tym zdjęciu. Kiedyś Harry zrobił zdjęcie mi i Louisowi kiedy się przytulaliśmy. Wtedy miałam ochotę go zamordować, teraz- wyściskać go na śmierć. Na jedno wychodzi.
Pocałowałam Louisa ze zdjęcia i zaczęłam:
- Rozpamiętywanie boli, jak cholera. Dziwnie się tu czuję. Może dlatego, że nie powinno nas tu być? Tak naprawdę pierwszy raz mówię do Twojego grobu. Zawsze mnie to przerażało. I choć jest tyle spraw, które chciałabym Ci powiedzieć, ciężko jest mi cokolwiek z siebie wydusić. Nawet do Twojego grobu. Nie wiem czy mnie słyszysz czy widzisz te moje łzy, ale uh... to nie jest takie proste. Bo widzisz, każdy dzień przypomina mi twój uśmiech. A to boli. Jak cholera.
Odeszłeś. Moja babcia mówiła, że życie jest jak płomień. Zostanie zdmuchnięty lub dotrwa do końca, ale zgaśnie na pewno. Ciebie zdmuchnęli. Za wcześnie to wszystko się stało. I żałuję, że się nie ustabilizowałam wcześniej. A tak? Nawet nie wiem czy wiesz co do Ciebie czuję. Wtedy powiedziałam to wszystko bardzo chaotycznie i nie określiłam sprawy jasno. Wiesz, to było najgorsze. Dlatego chciałam się zabić. Tydzień po twojej śmierci chciałam nałykać się jakiś leków przeciwbólowych, ale Harry mnie nakrył i powstrzymał. Spytał wtedy "Dlaczego chciałaś to zrobić", a ja mu wtedy powiedziałam "Mam do pogadania z Bogiem". Harry zawsze przy mnie był. Pocieszał mnie i wycierał łzy. Wiedział wszystko co do moich uczuć i on też bardzo cierpiał. W końcu byliście przyjaciółmi.
Zdałam sobie sprawę, że prawdziwą wartość drugiego człowieka odkrywamy dopiero wtedy, kiedy już go nie ma. Jak skarb, który trzymało się w dłoni, ale bezwiednie pozwoliło mu się wyślizgnąć przez palce. To smutne. Tęskniłam za Tobą, kiedy uciekłam do Polski tylko, że to było kilka dni a nie reszta życia. Jedynie co mi po Tobie zostało to wspomnienia, zdjęcie i czarna bluza, którą dałeś mi pierwszego dnia kiedy się poznaliśmy.
Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam , że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego. Tak długo nie mogłam się odnaleźć w uczuciach a kiedy w końcu to się stało, było już za późno. Po prostu... nie potrafię naprawiać swojego błędu.
Miesiąc temu zmarła Stephanie. Thomas na razie przebywa w domu dziecka. Złożyliśmy już papiery z prośbą o adopcję. Procedura właściwie trwa dość długo, ale wy to wy. Chłopcy są sławni. Jak ktoś ma pieniądze może dużo zdziałać. Powoli przygotowuję się do nowego życia. Nie wiem czy lepszego. Bez Ciebie to nie to samo. Przede mną rola matki zastępczej. Boję się. Nie chcę zawieść Toma. Szkoda, że Ciebie nie ma, wychowalibyśmy go razem.
Wstałam z ławki i zabrałam jedną marchewkę z grobu.
- Kocham Cię Louis, Królu marchewek - szepnęłam i odwróciłam się na pięcie.
Ruszyłam w kierunku wyjścia a wiatr niósł słyszalny tylko dla mnie dźwięk "Ja Ciebie też".

 THE END
____________________________________________

OCh Smutno mi! :C Ten blog był naprawdę czymś wielkim. Miałam tyle czytelników tyle wejść. Po prostu. Największe osiągnięcie mojego życia. W statystykach zdarzało się nawet, że było 1200 wejść na dzień. A teraz to wszystko się skończyło. Ta piękna historia dobiegła końca. 
Obiecałam Wam, że wszystkko Wam wytłumaczę, więc czytajcie:
Opowiadanie o Alex nie było zwykłym opowiadaniem. Nie chciałam tu zmyślać bezsensownych historii, które nie miały być celu. Każde działanie niesie za sobą skutki. Mam nadzieję, że mój blog też. 
Bop widzicie. Louis musiał umrzeć. Gdyby to się nie stało Historia by się nie dopełniła. O czym ja mówię? 
Chciałam Was czegoś nauczyć przez to opowiadanie. Może domyślacie się czego? Między innymi tego, że nie warto zwlekać z tym co ważne. Pozwolę sobie użyć słów księdza Jana Twardowskiego "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Można powiedzieć, że ten cytat prowadził mnie do końca tej historii. Teraz Alex ma nowe zadanie. Opiekę nad nieletnim Thomasem. Czy da sobie radę? Pozostawię to dla Waszej wyobraźni.
Nie będę pisać nowego bloga. Jeśli chcecie czytać nadal moje dzieła, zapraszam na:
http://zycie-to-jeden-wielki-bol.blogspot.com/
Nie sądzę żeby tamten blog odniósł taki duży sukces i nie sądzę żeby był aż tak popularny. Cóż, przeżyłam już chwilę wyższości. Właśnie tu. A moja godzina już minęła.
Nie będę Was prosiła żeby każdy z Was napisał byle coś jako świadectwo, że czytaliście, bo to tylko liczba. Ja wiem, że jest was dużo, bo po prawej jest ankieta. Wystarczy, że napiszecie " Dziękuję" jeśli to coś odrobinę dla  Was znaczy.
Teraz chciałabym wszystkim Wam podziękować za to, że czytaliście, wspieraliście i poganialiście. Za te ponad 1200 komentarzy ponad 70 tysięcy wejść i oddane głosy w konkursie. Wiecie jaka piosenka mi się teraz nasuwa? "Bielieve" Justina Biebera . Bo Nic bym nie osiągnęła gdyby nie Wy. 
Nie jestem pewna czy przeczytacie tą moją "krótką" notkę, ale to nic. Wystarczająco się ze sobą męczyliśmy :D

I LOVE YOU ALL
Majka 

152 komentarze:

  1. Nie mam Ci za złe, że uśmierciłaś Louisa. No Alex zmieniła się diametralnie. Żal mi, że zrozumiała swoje uczucia tak późno... ;(
    Uważam, że sobie poradzi z opieką nad małym Thomasem. Zawsze się z nim dobrze dogadywała, a teraz stała się jeszcze czulsza i wrażliwsza.
    Dziękuję za całą historię. Nie przestawaj nigdy pisać ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to piękne.
    Nic więcej nie muszę mówić. Popłakałam się czytając ten epilog. Ale to chyba nie tylko ja. Poczułam się jakbym to ja siedziała nad jego grobem. I te ostanie słowa.
    Nie marnuj swojego talentu. Pisz dalej nie zważając na opinie innych.

    I zapraszam do mnie http://with-your-love1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Epilog jest wzruszający. Cały Twój blog jest świetny. Szkoda, że zakończyłaś to opowiadanie, ale podziwiam Cię. Dziękuję. ;xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem co mam napisać, więc po prostu napiszę DZIĘKUJĘ. <3
    @One_VasHappenin

    OdpowiedzUsuń
  5. O bozeee ja przez ciebie rycze :( Booski wpilog ale biedny Louis biedna Alex :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Waaa *o*
    No po prostu...
    Chcialabym Cie uszkodzic. Jak moglas pozwolic mu odejsc ?!
    Bo wiesz co?
    Czytalam 483826482627472 blogow z czego na 3 sie poplakalam.
    Teraz doszedl 4. TWOJ !
    Doprowadzilas mnie do stanu ze moja wlasna matka miala ochote mi przypierdolic bo szlochalam a ona te beznajdziejne polskie telenowele ogladala. !
    ZAJEBISTE .
    W ogole cale opowiadanie!
    Czytalam je odkad dodalas 4 rozdzial. A teraz juz epilog...
    Sliczne to bylo...xx

    OdpowiedzUsuń
  7. I się popłakałam. Umieściłaś tutaj niebanalną historię z przesłaniem. To nie jest kolejna denna historia w której można przewidzieć przebieg i zakończenie akcji. Twój blog pokazał, że życie nie jest kolorowe i trzeba doceniać to co mamy i nie powinniśmy 'budować' wkoło siebie muru który odcina nas od uczuć innych ludzi. Dziękuję <3
    @Karolajna_

    OdpowiedzUsuń
  8. Popłakałam się. Przepiękne opowiadanie :) Będę tęsknić. Zawsze uwielbiałam ten blog i będę uwielbiać. Oczywiście drugiego bloga czytam. Buziaki i do zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak nazywa się twój rozdział ,tak samo moja babcia ma wyryte na grobie. Zawsze wzruszam się kiedy go czytam <3

      Usuń
  9. PRZYZNAM SIĘ SZCZERZE , ŻE TO PIERWSZY BLOG PRZEZ KTÓRY PŁAKAŁAM . JESZCZE TA PIOSENKA W TLE I TE WSZYSTKIE SŁOWA CZYTANE POWOLI WYWOŁAŁY U MNIE ŁZY .. JA NAWET JAK PISZE TEN KOMENTARZ TO PŁACZĘ ... NIE WIEM CZEMU . PO PROSTU .
    TEN BLOG JEST NAJLEPSZYM JAKI DOTĄD CZYTAŁAM .. SZKODA TYLKO , ŻE SIĘ TAK SKOŃCZYŁO , ŻE LEXI I LOU NIE BYLI RAZEM .. ;( NO , ALE TRUDNO ...
    KOCHAM CIĘ I TEGO BLOGA !

    PS: ZAPRASZAM TEŻ DO MNIE . DOPIERO ZACZYNAM : http://lifeisbrutal-story1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Taaaakk...Dziękuję
    Choć łza się w oku zakręciła

    OdpowiedzUsuń
  11. Ej no, znów przez Ciebie płaczę... i jeszcze ta piosenka...
    Tak bardzo przywiązałam się do tej czerwonowłosej kobitki, że teraz ciężko mi uwierzyć że to koniec tego opowiadania...
    Szkoda że już kończysz ale to przecież było nieuniknione...
    Dziękuję za to, co dla nas robiłaś, że poświęcałaś swój cenny czas, żeby coś tu wyskrobać aby uśmiech pojawił się na naszych twarzach. :)
    Masz wielki talent <3
    Uwielbiałam tego bloga, tak samo jak uwielbiam drugiego :*
    Jesteś świetna w tym co robisz, nie przestawaj, proszę :)
    Jeszcze raz dziękuję Ci z całego serca, za te chwile baaaaardzo miło spędzone na czytaniu tego opowiadania i za to że uświadomiłaś mi, że nie warto zwlekać z tymi sprawami które są najważniejsze i że w życiu piękne są tylko chwile :* <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie chcę mi się tego komentować więc podam ci link do piosenki , która pasuje do tytułu i zakończenia bloga http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/1530502,aniol-jedno-slowo.html


    PROSZĘ WYSŁUCHAJ JEJ DO KOŃCA

    P.S TO RAP

    OdpowiedzUsuń
  13. Płaczę... Twoje opowiadanie było GENIALNE !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciągle rycze! To najpiękniejsze zakończenie jakie kiedykolwiek czytałam! Oczywiście że rozumiem o czym mówisz. Powiem ci że ciesze się że tak to się zakończyło bo jeśli wszystko kończy się Happy Endem to dla mnie jest to zbyt przesłodzone.
    Dziękuje ci za tego bloga. Za te wszystkie ły i za te uśmiechy które pojawiały się na mojej twarzy kiedy czytałam kolejny rozdział. Świetnie piszesz a twój drugi blog jest też wspaniały. Nie umiem wyrazić moich uczuć. Przeczytałam dziś jeszcze jedno zakończenie i też ryczałam. Nie wiem co dalej napisać bo łzy wciąż płyną po mojej twarzy i jak na złość nie chcą przestać. Wzruszyłam się tym rozdziałem. Wiedz że my wszyscy uwielbiamy twojego bloga. Każdy rozdział niósł przesłanie a epilog największe. Święte słowa...
    Pozwolisz że poprosze cię abyś weszła również do mnie i pokochała mojego bloga choć w połowie tak bardzo jak ja pokochałamtwojego
    Twoja wierna czytelniczka(obecnie zrozpaczona zakończeniem jej ulubionego bloga)
    Alex

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam pojęcia, co mam Ci napisać.... Moim zdaniem zwykłe "dziękuję" nie wystarczy.
    Jestem ci wdzięczna, za wszystko....
    - za każdą chwilę, kiedy śmiałam się z tego co robiła Alex...
    - za chwile kiedy płakałam....
    - za okres kiedy czekałam na nowe rozdziały z niecierpliwością....
    - nawet za ten moment, kiedy np. teraz próbuję napisać coś sensownego, a nie mam pojęcia co, gdyż wciąż płaczę.....
    - za chwile kiedy zazdrościłam ci talentu i zazdroszczę nadal, gdyż moje opowiadania w porównaniu z twoim to nic nie warte badziewie...
    - za to wszystko, czego Alex mnie nauczyła... wytrwałości, odwagi oraz tego, że nie wolno przestać wierzyć w swoje własne przekonania....
    Teraz kiedy widzę na ulicy dziewczynę o czerwonych włosach, ubraną w dresy i luźne bluzki od razu zastanawiam się, czy to właśnie jest Alexandra Courtney Nowak... Twoje opowiadanie zmieniło moje życie... Nadal nie potrafię uwierzyć, że to już koniec.... że nie będę już wchodzić na tego bloga i nie będę czekać na nowy rozdział. Jeszcze to do mnie nie dotarło. Moim zdaniem nigdy nie dotrze i wciąż będę tu zaglądać. Może nawet przeczytam go od nowa, by ponownie przeżyć te wspaniałe chwile... Chcę byś wiedziała, że chciałabym, mieć taki talent jak ty, choć najprawdopodobniej, nikt nigdy nie osiągnie takiego sukcesu jak ty. Jesteś wspaniała i chociaż cię nie znam to cię kocham.... Dziękuję......

    ~ Alice
    blog:http://i-wanna-be-forever-young-1dforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię pisać komentarzy. Nigdy nie wiem co napisać. Teraz też nie. To może zacznę tak. Już po przeczytaniu prologu tego opowiadania wiedziałam, że będzie ono wspaniałe i że będę codziennie sprawdzać czy przypadkiem nie dodałaś nowego rozdziału abo informacji no i tak właśnie było. Jesteś niesamowita! Dziękuje, że założyłaś tego bloga i zaczęłaś pisać, bo naprawdę masz wielki talent. Nie zmarnuj go. Trochę mi smutno, że to już koniec. Będę tęsknić!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurde... a ja i tak puściłam sobie piosenkę Avril i poryczałam się jak głupia.
    Tak mi smutno. Nie tylko dlatego, że skończyłaś bloga, ale po prostu dlatego JAK go skończyłaś... cieszę się, że Alex się zmieniła i w końcu zrozumiała swoje uczucia, tylko żałuję, że tak późno...
    Pamiętam jeszcze, jak nie lubiłam tego bloga. Teraz nie mogę tego pojąć, a już szczególnie po TAKIM zakończeniu tej historii.
    Nie wiem co pisać. Ale jeszcze raz dziękuję, że pisałaś tego bloga. Chyba czegoś się nauczyłam dzięki niemu, mimo że ani trochę nie przypominam Lexi.
    Będę tęsknić za tym opowiadaniem.

    OdpowiedzUsuń
  18. to nie fair że tak zakończyłaś historię Alex
    życie i tak dało jej w dupę
    śmierć Lou wydaje się być niepotrzebna ale też istotna
    nie wiem co myśleć, jestem zbyt oszołomiona
    czytałam tego bloga prawie od początku i cały czas wierzyłam w nich pomimo moich osobistych przekonać
    nie zmienia to faktu, że to najlepszy blog EVER!
    DZIĘKUJĘ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem w stanie wyłączyć karty z Twoim blogiem, co chwile najeżdżam kursorem na tego x ale nie mogę.
      Boże dziewczyno, co ty robisz ze swoimi czytelnikami xd

      Usuń
  19. Nie będę się rozpisywać, bo to nie ma sensu, ponieważ żadne słowa nie wyrażą tego co czuję.
    DZIĘKUJĘ <3
    Za emocje, które mi towarzyszyły kiedy to czytałam, za lekcję życia...
    Oczywiście czytam twoje opowiadanie z Rosie i Haroldem :) Równie piękne ;)
    Masz wielki talent , pisz dalej.
    I jeszcze raz, jakby to powiedział Zayn:
    Massive thank u to u for this <3

    OdpowiedzUsuń
  20. dlaczego tak mało jest tak wspaniałych opowiadań jak to? dlaczego ludzie, którzy mają talent taki jak ty masz ( bo twój talent jest ogromny) nie rozwijają go, nie pokazują go światu?
    dobra, teraz o opowiadaniu : żadne słowa nie opiszą tego bloga, którego prowadzi tak utalentowana dziewczyna. To było najlepsze i przede wszystkim najbardziej oryginalne i pouczające w moim, co prawda nie długim, życiu. Żałuję tylko, że nie czytałam tego od początku. zaczęłam dopiero w sierpniu i po przeczytaniu pierwszych rozdziałów nie mogłam się od niego oderwać.
    dobra kończę
    do zobaczenia na drugim blogu
    Magda

    P.S. sorki, że pod niektórymi rozdziałami nie dodawałam komentarzy ale albo było późno, albo mi się nie chciało albo rodzice wyganiali mnie z lapka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było najlepsze i przede wszystkim najbardziej oryginalne i pouczające w moim, co prawda nie długim, życiu. w tym zdaniu nie dopisałam wyrazu 'opowiadanie'

      Usuń
  21. Wzruszyłam się. Będzie mi brakowało historii Alex. Dzięki że to pisałaś

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję...:) <3
    Madeline

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę ... Ten ostatni wers (pozwolę sobie zacytować)
    "Ruszyłam w kierunku wyjścia a wiatr niósł słyszalny tylko dla mnie dźwięk "Ja Ciebie też"."
    Noo... Tu to poszły mi łzy i to cholernie . ;((

    Ja, się cieszę tylko że dałaś nam coś do zrozumienia przez to opowiadanie . To, że skoro kogoś kochamy musimy dać mu to odczuć-wyznać to .

    Jestem Ci wdzięczna za to że to nam przekazałaś i musisz wiedzieć że na pewno wszyscy będą tęsknić za tą chamską Alex . Ja na pewno nie raz jeszcze przeczytam cale to opo. i to samo będzie na końcuu .. Płacz..

    DZIĘKUJĘ !!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurwa pisze ten komentarz od 15 minut i mi się tak jakoś cholernie smutno zrobiło :c
    Ta cała sytuacja z Alex i Lou mnie tak jakoś wzruszyła chociaż znasz mnie jak nikt inny i wiesz że to nie w moim zwyczaju ;(

    Tamten poprzedni pomysł na końcówkę był równie dobry ale Ta zapewne da ludziom do myślenia.
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolejny raz płacze :( Nie wiesz jak daje do myślenia to co napisałaś. Dziękuje, dziękuje i jeszcza raz dziękuje za to, że wogóle ten blok powstał. Jeszcze przeczytam o tobie w gazecie jaką ty jesteś wspaniałą,utalentowaną pisarką <3
    Dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  26. Właściwieto nie wiem co moge napisać. Wszystko co chciałam abyś wiedziała napisałam w komentarzu pod poprzednim rozdziałemCzytając to z oczu płyneły mi łzy. Louis umarł, Alex tęskni. Ten blog to było coś więcej. Nie tylko jeden z tych licznych blogów ze słitasnymi i łatwymi do przewidzenia rzeczami. Twoje opowiadanie zmusza aby pomyśleć, co robimy , co myślimy. Uczy nas tego aby nie być łatwym. Aby mieć swoje zdanie. To że Louis umarł, to uświadamia nas że jeśli się kogoś kocha to trzeba mu to powiedzieć, bo może być za późno. Dziękuje ci za to. Dziękuje za wszysto czego ten blog mnie nauczył. DZIĘKUJĘ I choć pewnie nie przeczytasz tego komentarza, to wiedz że twój blog był Najwspanialszym z blogów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję. Dziękuję ci że pisałaś taką cudowną historię przy której nie raz ryczałam, a nie raz się śmiałam. Mimo że historia Alex już zakończona zawsze zostanie w mojej pamięci i nie raz będę czytała to jeszcze raz, jeszcze raz i tak ciągle. Alex naprawdę nauczyła nas dużo rzeczy. Jak walczyć i radzić sobie w trudnych chwilach, chodź często była nie miła i wredna, ale za to ma uczucia i troszczy się o swoich najbliższych. Miała wstręt do swojej matki, ale nie dziwię się jej też na pewno byłabym taka oschła w stosunku do niej. Myślę, że poradzi sobie z wychowaniem Thomasa. Zawszę miała z nim dobre stosunki. Kocham tego bloga i ciebie tak samo. Szanuję twoją decyzję, że zakończyłaś to wszystko. Nic nie trwa wiecznie. Pisz dalej masz wielki talent i nie zmarnuj go. Ten epilog było zajebisty strasznie mi się podoba. Gdy go czytałam łzy spływały mi po policzkach. Strasznie będzie mi tego brakowało. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze napiszesz następną część, chodź wiem że będzie to trudne. Nawet jak napiszesz dalszą część to nie będzie ona taka długa, bo będzie ciężko, ale zawsze trzeba próbować.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuje?? W tym momencie przesadzasz! Z mojej strony masz wielkiego całusa;** No po prostu brak słów.. Jesteś genialna..!;* pamiętam jak kiedyś codziennie sprawdzałam czy przypadkiem nie ma nowego rozdziału.. Piękne czasy. Cieszę się że miałam zaszczyt to czytać .. Jesteś na prawdę wyjątkowa i dziękuje Ci za Alex.. Pokazałaś mi jak powinniśmy żyć.. Dziękuje Ci za to i kocham Cię z całego serca<3

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuje Ci za wszystkie chwile związane z tym blogiem ;* jesteś genialna i niesamowita. Chociaż nie byłam z Tobą od początku to teraz nie potrafie się z tym blogiem jak i z Tobą pożegnać. To naprwde jest kawał świetnej roboty. Życze Ci powodzenia w pisaniu ;* i jaszcze raz dziękuje za to opowiadanie ;* pozdrawiam Karolina ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję... Dziękuję za to, że mogłam to przeczytać... To było coś niezapomnianego. I chociaż uwielbiam szczęśliwe zakończenia, to nie mogę nie docenić tego, jak twoje słowa chwyciły mnie za serce. Siedzę i zanoszę się od płaczu - to chyba wystarczający komplement dla twojego pisarstwa. Nie przestawaj pisać, bo przecież kolejna historia może być jeszcze lepsza...
    @KateStylees

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudny epilog .;3 bedzie mi Ciebie brakowac bo uwielbiam to jak piszesz ! Moze jeszcze zmienisz zdanie i napiszesz równie wspaniałego bloga. Nie bede przecież Cie naciskac jak inne xd no ale to twoja decyzja czy jeszcze bedziesz dzielic sie swoim talentem. To mój ulubiony blog którego z chęcią czytalam, czekałam z niecierpliwością na następne notki. Teraz z przyzwyczajenia bede tu wchodzic i sprawdzac czy nie dodalas rozdzialu a potem uswiadomie sobie ze przecież to już koniec.. Okey, to chyba tyle co chciałam powiedzieć c:

    Papa

    OdpowiedzUsuń
  32. cudny blog :)
    jest moim ulubionym, masz wielki talent :)
    Te opowiadanie bardzo mnie wzruszyło , pierwszy blog który mnie tak bardzo poruszył. Płakałam .
    myśle że twoje inne blogi będą tak samo wspaniałe jak ten. Bedzie mi brakowało tego czekania na rozdziały w tym opowiadaniu :)
    Szkoda że nie masz zamiaru zrbić jeszcze jednego rozdziału ale cóż twoja wola :)
    Bardzo DZIĘKUJE :***

    OdpowiedzUsuń
  33. Słuchaj, chciałam Ci jeszcze jedną rzecz napisać. .
    Mam nadzieję że zostaniesz kiedyś pisarką, i że jeszcze o Tobie usłyszymy. Ale jak napiszesz książkę to nie zapomnij o swoim starym blogu i oznajmij nam too ;D
    Buziaki i uściski ;***

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiesz co?? Trochę szkoda Alex i Louisa, mogli być razem, ale właśnie coś w tym jest. Ten blog jest super super piszesz i na pewno wejdę na tamten.... Aż mi się smutno zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  35. O Boże... Matko... Aż nie mam słów... Zaczęłam czytać Twoje opowiadanie gdzieś od 6 rozdziału. Potem wchodziłam na nie po kilka razy dziennie z nadzieją, że może jest już nowy rozdział. Od początku widziałam, że to opowiadanie będzie inne od reszty. Wyjątkowe, oryginalne. Ale nie sądziłam, że aż tak. Kiedyś zostawiłam tutaj swój komentarz, gdzie napisałam, że w 90% opowiadaniach dziewczyna jest z chłopakiem już w 2 czy 3 rozdziale, a tutaj... Tutaj opowiadanie się kończy, a oni teoretycznie razem nie są. Boże... Te opowiadanie było tak wzruszające... Czasami czytałam po dwa razy ten sam rozdział, ponieważ wciąż było mi mało. A teraz to koniec...? :'c Wiesz, wiem, że Ciebie cieszy każdy komentarz, ale i tak mój będzie po prostu 'jednym z wielu'. I nawet nie wiem czy przeczytasz do końca bo trochę długi jest, ale muszę to dodać. Jak czytałam całe te opowiadanie to nie miałam wrażenia, że za drugą stroną monitora siedzi jakaś pusta lala, wielka fanka 1D, a pewnie nie nie zna nawet ich nazwisk itd, bo dużo jest takich dziewczyn. Miałam wrażenie, że siedzi tam ktoś z wielkim potencjałem. Jeszcze kiedyś będziemy podziwiać książki napisane przez Ciebie, to nie są puste słowa. Sama się przekonasz :) Drugiego bloga też czytam prawie od początku i zapowiada się super. Przykro, strasznie przykro będzie mi usunąć tego bloga z zakładek... Znaczy od dawna już pamiętam adres bloga, ale i tak zawsze był w zakładkach :D Mam cichą nadzieję, że może kiedyś... jak Cię najdzie to napiszesz drugą część tego opowiadania. Może z perspektywy Thomasa za 5 lat..? Myślę, że byłoby to ciekawe... i inne.. Ale no jak chcesz, decyzja należy do Ciebie. Także no, w ogromnym skrócie: KAŻDY ROZDZIAŁ BYŁ WZRUSZAJĄCY. CAŁE OPOWIADANIE BYŁO ZAJEBISTE! PISZ I NIE PRZESTAWAJ, BO JESTEŚ W TYM ZAJEBISTYM. JAK NIE NA TYM BLOGU, TO NA INNYM! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ze słowami "90% opowiadaniach dziewczyna jest z chłopakiem już w 2 czy 3 rozdziale, a tutaj... Tutaj opowiadanie się kończy, a oni teoretycznie razem nie są." to opowiadanie naprawde jest wyjątkowe<333

      Usuń
  36. SUPER PISZ KOLEJNE OPOWIADANIE ŁŻY TO MI LECIAŁY STRUMIENIAMI

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne, naprawdę masz wielki talent. szkoda, że to już koniec. Moim zdaniem powinnaś napisać jakąś książkę. Masz wielką wyobraźnię, a ten blog był i jest moim ulubionym. Będę często do niego wracać. Mam nadzieję, że postanowisz napisać coś jeszcze. Jeśli nie, to będzie twoja decyzja. I tak zostaniesz w mojej pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Rozdział wzruszający, popłakałam się i do tej pory nie mogę przestać. Dziękuje za to opowiadanie i tą ważną lekcje. Pisz dalej i nigdy nie przestawaj, a ja dalej będę czekać na twoją książkę

    OdpowiedzUsuń
  39. Normalnie zaraz się po płacze :(
    Czytałam to opowiadanie, bo nie była to historia jak większość, że w 3 rozdziale jest już love forever, tylko opowieść z wspaniałym morałem. Szkoda mi Alex, bo najpierw straciła ojca, potem babcię, a na końcu Lou . . .
    Dziękuję, że umilałaś mi wieczory :)
    Monak

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie chciałam płakać, ale to było silniejsze ode mnie.
    To wszystko było i nadal jest cudowne.
    Codziennie, a nawet kilka razy dziennie tu zaglądałam, żeby sprawdzić czy nowy rozdział się pojawił.
    Nie miałam do Ciebie żalu gdy zobaczyłam, że nie ma, wiedziałam że jest ciężko pisać bloga, i to jeszcze takiego bloga jak ten.
    Dziękuję Ci strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Po pierwsze: Nie męczyliśmy się ze sobą. Nigdy mnie nie męczyłaś i tak już zostanie. Po drugie: Epilog był cudowny. Był ... inny. Był niezwykły. I chociaż to może się wydawać banalne, to ten blog pozostanie w moim sercu. Z resztą jak całe opowiadanie. Wiedziałam, że o ten cytat Ci chodzi i zgadzam się z tym, dlatego zaraz dzwonię do mojego przyjaciela <3
    Po trzecie: Na całe szczęście nie żucasz pisania opowieści, bo bym się poryczała, a tusz był dosyć drogi.
    Po czwarte i chyba już ostatnie: DZIĘKUJĘ CI MAJU, ŻE PROWADZIŁAŚ TEGO BLOGA. ŻE WZRUSZYŁAŚ TAK WIELE CZYTELNIKÓW. ŻE PO PROSTU Z NAMI BYŁAŚ I DZIELIŁAŚ SIĘ TYM, CO ZNAJDUJE SIĘ W TEJ TWOJEJ GŁÓWCE.
    Too ... nie będę opisywać moim uczuć (za dużo tego i to by było troche dziwne ;p) więc mogę napisać, do następnego komentarza na twoim już trzecim blogu ;*

    OdpowiedzUsuń
  42. Jejciu. Jeszcze żaden blog nie zbudził u mnie tylu emocji. Płaczę jakby to co napisałaś przydarzyło się co najmniej komuś z moich bliskich. Ostatnio napisałam bardzo dużo, ale myślę że to co powiem teraz zawiera w sobie te wszystkie słowa, które chciałabym ci teraz powiedzieć. Masz rację. Nauczyłaś mnie czegoś. Po prostu DZIĘKUJĘ CI.
    Ps. W ostatnim rozdziale napisałam Ci że spotkałam swoją "Alex". Mam nadzieję, ze to nie ostatni raz. Mam nadzieję, że będzie mi dane spotkać jeszcze jakąś "Alex" i może jej pomóc? Może pokazać tego bloga?

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziękuję :) Ty chyba wiesz jak dobrze napisałaś to opowiadanie,, więc nie będę ci tu słodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. kurcze nie moge uwierzyć że to koniec!dopiero zaczynałaś tego bloga i już jest koniec!
    Blog był super!kochałam go i nadal będę kochać!
    ja też nie mam ci za złe że uśmierciłaś Louisa,a Alex zmieniała się i to bardzo!
    szkoda że to jest koniec!Nigdy nie zapomne tego bloga!
    TEŻ CI DZIĘKUJE ZE PROWADZIŁAŚ TEGO BLOGA ŻE DODAWAŁAŚ NOTKI!BARDZO CI ZA TO DZIĘKUJE!
    I TO CHYBA TYLE NIE?
    WIEDZ ŻE TO OPOWIADANIE BYŁO NAJNAJLEPSZE JAKIE CZYTAŁAM DO TEJ PORY!
    KLaudia<333

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam, na zawsze. Popłakałam się strasznie. Nie wiem jak wytrzymam bez tego bloga. Nie wiem jak wytrzymam bez chamskiej zarozumiałej czerwonowłosej dziewczyny, która po cichu podkochiwała się w Louisie. Nie wiem jak wytrzymam wiedząc, że Lou w twoim opowiadanie umarł. Jestem Ci wdzięczna tak strasznie(!), że zaczęłaś pisać to opowiadanie. Za każdy rozdział,epitet, słowo, literę, które wlewałaś w nas.
    Masz wspaniały talent, ten blog jest chyba najlepszym jakiego kiedykolwiek czytałam.To,że zaadoptowała Thomasa było super pomysłem. Wiesz, jestem twoją fanką.
    Dziękuje najmocniej na świecie- justii

    OdpowiedzUsuń
  46. Sama nie wiem od czego zacząć, nie jestem dobra w pisaniu komentarzy. Bardzo polubiłam tego bloga, znalazłam go przez przypadek kiedy byłam chora i się nudziłam od tamtego czasu czytałam każdy twój post i codziennie sprawdzałam czy nie ma nowego rozdziału.
    Zakończenie jest idealne, myślę że gdyby skończyło się inaczej to ta historia nie wywarłaby na mnie takiego wrażenia. Dziękuje jeszcze raz za to, że mogłam to przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. kocham tego typu opowiadania. są takie prawdziwe.. mnie to opowiadanie nauczyło, że nie wszystko kończy się banalnym 'hepi endem' .

    DZIĘKUJĘ! <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Choć nie łatwo mnie wzruszyć , zaczęłam płakać gdy zaczęłam czytać ' od autorki ' . Szkoda , że nie napiszesz nowego bloga, bo tamten nie przypadł mi zbyt do gustu . No cóż :C
    Za to dużo mnie to opowiadanie nauczyło .
    TĘK JU WERY MACZ <3

    Zapraszam też do mnie :

    http://chcemiloscijakwpowiesciach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Płacz płacz i jeszcze raz płacz masz rację ten blog czegoś nas nauczył a przynajmniej mnie ponieważ też miałam czerwone włosy w środku siebie widziałam tą wredną Alex ale przez twój blog dużo się zmnieniło DZIĘKUJE BARDZO DZIĘKUJE że zmieniłaś moje życie:*

    OdpowiedzUsuń
  50. To był chyba najlepszy blog jaki czytałam, kocham Cię :* <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziękuję, za to opowiadanie, bo dzięki niemu wiele się nauczyłam

    OdpowiedzUsuń
  52. Placzę ;'( ale tak musiało być!!! Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  53. Dziękuje, świetne było na pewno będę czytać twój drugi . :))

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  55. Odkąd zobaczyłam te 3 słowa : ''rocznica śmierci Louisa''ryczee !!! :d
    Dobraa do rzeczy .
    Będę pamiętać przez długi czas kiedy niecierpliwie czekałam na nowy rozdział , kiedy miałam banana na twarzy z powodu nowego rozdziału , mój zaciesz w momentach z Alex i Lou i mój niespodziewany śmiech kiedy gasiła innych swoimi tekstami.
    DZIĘKUJE , DZIĘKUJE I DZIĘKUJE .
    Ten blog był i zawsze będzie najlepszy :))
    ..........
    Mam nadzieje , że kiedyś zobaczę książkę twojego autorstwa na liście bestsellerów . :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taaak! Chętnie bym ją przeczytała :')

      Usuń
  56. Dziękuje za to opowiadanie,
    Dziękuje za to ile tych chwil nam poświęciłaś,
    Dziękuje za to że pokazałaś wielu osobom, że należy kochać ludzi,
    Dziękuje za to że pokazałaś że ludzie się zmieniają.
    PO PROSTU TOBIE DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO.
    Mój ulubiony blog... skończył się... Smutno mi z tego powodu, ale no trudno...
    Szkoda po prostu, że nie zaczniesz nowego...
    Ten blog jest cudowny.


    OdpowiedzUsuń
  57. Łzy leją mi się strumieniami. Dziękuję Ci za tą przepiękną mowę, po której jeszcze bardziej się rozkleiłam. W czerwcu zmarła moja prababcia. Nigdy za nią nie przepadałam, ale dopiero teraz poczułam, jak brakuje mi tego, jak mimo choroby wciąż się uśmiechała. Mimo tego, że wiedziała, że ona niedługo umrze. Przysięgłabym, że pewnie jak umierała miała uśmiech na ustach. I kiedy wróciłam ze szkoły i mama podeszła do mnie ze słowami ,,Wiktoria... Babcia nie żyje" i rozkleiłam się jak małe dziecko poczułam się, jak najprawdopodobniej Alex. Bo nigdy nie zdążyłam jej powiedzieć, jak ją kocham. I teraz nie wiem, czy wszystko dobrze napisałam, bo łzy zalewają mi oczy i nic nie widzę. Kocham Cię babciu. Mam nadzieję, że mnie słyszysz.

    OdpowiedzUsuń
  58. Aha, jeszcze jedno - Twój blog jest na pierwszym miejscu razem z www.fivesexgods.blogspot.com w liście najlepszych blogów z opowiadaniami EVER <33 Kocham Cię :**

    OdpowiedzUsuń
  59. no to tak .:
    przeczytałam ten rozdział 2 razy analizując każde słowo które napisałaś.
    Uważam ,że to najmądrzejszy twój post. Czytając, zastanawiamy się i analizujemy wszystko. ( przynajmniej ja tak miałam ).
    Bardzo przykro mi , że to koniec. Nie wiem jak sobie teraz poradzę, gdyż uzależniłam się trochę od Marchewkowego.
    Pewnie nadal będę tu wchodzić z nadzieją że się coś pojawi, ale wiem, że NIE .
    Że to koniec.

    Pokazałaś nam , w tym ostatnim rozdziale prawdę o życiu. Zrobiłaś to bez ogródek. Zbuntowana Alex przyznała się do miłości , ale już przed samą sobą.

    Dziękuję za to ile czasu poświęciłaś na tego bloga, ile pomysłów i serca wlałaś by to jakoś wyszło. :)
    I wyszło - GENIALNIE.
    Masz ogromny talent, i wiem , że będziesz go wykorzystywać na drugim blogu.
    DZIĘKUJĘ ZA TO, CO ZROBIŁAŚ, TO JEST TRUDNE, ŻEBY KTOŚ ZAKOCHAŁ SIĘ W HISTORII - WYMYŚLONEJ , ALE MI SIĘ UDAŁO ; ]


    zapraszam również do siebie.

    karolcia ♥.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę pomysłów . :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne płakałam i płacze nadal bo to kolejne opowiadanie gdzie brakuje Louisa .. ale nie mam Ci tego za złe no bo po prostu tak miało być .. heh byłam wielką fanką tego bloga i za każdym razem z niecierpliwością czekałam na kolejny rozdział .. napiszę jeszcze że masz ogromny talent i życzę powodzenia z pisaniem twojego drugiego bloga.
    Pozdrawiam Patrycja <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. massive thank you!!!! Płakałam gdy czytałam... Szkoda że kończysz tak, a nie inaczej ale to było piękne
    AGA :(

    OdpowiedzUsuń
  62. Popłakałam sie czytając epilog ;( Dziękuje ci za to opowiadanie :) Na pewno będę czytała drugi blog ;) Pozdrawiam Ania ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ah... Kurde, wiesz że teraz po raz pierwszy na prawdę płakałam czytając jakiś blog? Wiem, że możesz nie przeczytać tego komentarza, ale chciałam coś ci powiedzieć. I to będzie najprawdziwsza prawda. Masz tak OGROMNY talent, że Uhh.. Nie wiem. Jak czytałam ten epilog to przez tą chwilę myślałam, że to jest prawda,że Lou naprawdę nie żyje. Przez ciebie mam obgryzione paznokcie z nerwów. Haha.:D. Miałam ten blog w zakładkach i codziennie jak wchodziłam na komputer to od razu patrzyłam czy jest nowy rozdział i chyba dalej będę to robić w nadziei, że kiedyś jeszcze zaglądniesz na twojego bloga o Królu Marchewek i dodasz wpis. Nie wiem jaki. Jakikolwiek. Najbardziej wzruszyło mnie zdanie ,, Kocham cię Louis, Królu Marchewek''. Teraz jak je piszę to nie wierzę, że to już koniec. Ale nie mam ci tego za złe i w pełni cię rozumiem. DZIĘKUJĘ z całego serca, za to, że pisałaś, bo wiem, że to nie łatwe. DZIĘKUJĘ za wszystko. Na koniec mam jeszcze prośbę, jak przeczytasz ten komentarz to napisz w odpowiedzi, bo chcę wiedzieć czy przeczytałaś. Jak nie będziesz miała czasu albo chęci to rozumiem. Kocham cię:D Pamiętaj jesteś najlepsza.

    Twoja<< Dominika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowa :** I serio czytam KAŻDY komentarz. Sprawdzam co godzinę żeby sprawdzić co o tym wszystkim myślicie.
      I LOVE YOU ALL <3

      Usuń
  64. [SPAM]
    Konkursy, wywiady, recenzje. Wszystko, co potrzebne by pomóc ci wypromować twoje opowiadanie!!!
    Serdecznie zapraszam na: http://imaskyou.blogspot.com/

    Już niedługo starujemy!

    OdpowiedzUsuń
  65. jeeeju no dziękuję;***
    to było genialne opowiadanie. najlepsze, jakie czytałam. Kocham Cię.
    takie piękne, a ten epilog...;(
    matko ale beczałam...;(
    jeszcze raz wielkie DZIĘKI!

    OdpowiedzUsuń
  66. No więc rozdział zajebisty jak każdy inny z tym że bardzo smutny. Jak jeszcze do czytania włączyłam sobie tę piosenkę Eda to się popłakałam. I płakałam prawie do końca. Matka weszła do pokoju i dziwnie się na mnie patrzyła"jezu temu dziecku to już naprawdę odwala. siedzi przed komputerem i ryczy".
    Niesamowity blog, niesamowita historia. Naprawdę genialnie to wymyśliłaś.
    "Dlaczego chciałaś to zrobić", a ja mu wtedy powiedziałam "Mam do pogadania z Bogiem" - no tak bez żadnej sarkastycznej uwagi to nie byłaby Alex.
    Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Fajny pomysł z ta adopcja Toma. Szkoda że nie będzie drugiej części. Mogłaby wyjść świetnie, ale masz rację teraz trzeba włączyć wyobraźnie i samemu wymyśleć zakończenie. W moim to wszystko i tak okazało się złym snem :]] Lou żyje i razem z Alex adoptowali Toma, a Hazza został wujkiem :]]
    A i jeszcze jedno. Drugi Twój blog też jest super.
    Odeszłaś stąd w naprawdę wielkim stylu. wgl to po raz pierwszy czytam blog o 1D z morałem :D
    Naprawdę musze powiedzieć że fajnie byłoby przeczytać to opowiadanie w twardej okładce z Twoim autografem na okładce. :DD Życze dużo szczęścia i następnych sukcesów. Pamiętaj że cię kochamy i ten blog zostanie w naszych sercach na zawsze ;*********
    A jak zobacze kogos w czerwonych włosach, dresie i z deską to będę wiedziała ze to Alex. <33

    OdpowiedzUsuń
  67. omg komentarze zajmują więcej miejsca niż sam rozdział. :D I bardzo dobrze niech Love1d przekona się jak bardzo ją kochamy <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Dziękuję :)
    Naprawdę bardzo bardzo Ci dziękuję :)
    Stworzyłaś niesamowite opowiadanie, zdecydowanie moje ulubione, strasznie się z nim związałam i nie chce mi się wierzyć, że to już koniec.
    Ryczałam jak głupia czytając ten epilog. Jak sobie wyobrażam jakie to musi być uczucie, stracić kogoś kogo się tak bardzo kochało nie do końca mu o tym mówiąc, to aż serce boli...
    To opowiadanie na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

    Jeszcze raz dziękuję Ci za tego bloga. Pierwszy raz spotykam się z takim który miał nas czegoś nauczyć. Włożyłaś w to mnóstwo serca, naprawdę Cię podziwiam. Niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Majka :*
    Wiem, żę mnei nie znasz, ale chciałabym Ci podziękować..
    Podziekować za to że piszesz takie piękne opowiadania... szczerze mogę przyznać ze są to najpiękniejsze opowiadania jakie w życiu czytałam... pokochałam je bo były "inne"- były wyjątkowe. z których moglibyśmy się czegoś nauczyć...
    Są smutne... jedyne w swoim rodzaju... czasem się zastanawiam dlaczego nie piszesz tak jak cała reszta wesołych ( tych pisanych na jedno kopyto z happy endem )? zadaję sobie te pytanie... nie wiem czy też podobnie jak ja miałaś wiele okropnych przeżyć, straciłaś kogoś bliskiego.. nie wiem :(
    Proszę Cię nie marnuj swojego talentu, mam nadzięje ze za kilka lat napiszesz ksiażkę... taką piękna jak te opowiadania... i będę mogla ją przeczytać...
    Pozdrawiam :*

    Martusia xD

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziękuję.;* Baaardzo baardzo dziękuję ;*
    Płakałam, przez chwilę nawet historia Alex wydała mi się prawdziwa. To niesamowite nigdy bym nie pomyślała że to opowiadanie tak się skończy. Powinnaś kiedyś napisać książkę.! Z wieelką chęcią bym ją przeczytała ;)
    Jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ, za ten wysiłek i czas który poświęciłaś by dodawać nowe rozdziały :**

    OdpowiedzUsuń
  71. o matko oczywiście nie obyło sie bez płaczu ale no co ja zrobię ja z tego miejsca chce podziękować ci za to wspaniałe opowiadanie które rożni sie od wszystkich Paulina xx

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziękuję .. Po prostu Ci dziękuję.. Ta historia nauczyła mnie wiele, nie usuwaj jej.. chciałabym ją jeszcze kiedyś przeczytać, bo to opowiadanie to coś cudownego. Myślę, że każdego z nas czegoś ono nauczyło choć nie wszyscy to dostrzegają. Masz naprawdę wielki talent. <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Dziękuję. Przepiękna historia. Czasami śmieszna, wzruszająca, smutna. Dziękuję Ci. Jesteś genialna. :***

    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  74. zajebiście :*
    szkoda,że już skończyłaś ;c
    Ale cóż wszystko ma swój początek i koniec ; )
    ;* <3
    A.

    OdpowiedzUsuń
  75. To było ŚWIETNE odpowiadanie szkoda , ze już się skończyło , ale jak to mówią " Nic co dobre nie trwa wiecznie " :(

    OdpowiedzUsuń
  76. Boże , jakie to smutne ! : ((
    wzruszyłam się , jak to czytałam . pierwszy raz wzruszyłam się na opowiadaniu , które czytałam na internecie i to o 1D . pierwszy raz miałam łzy w oczach . jesteś wielka , że potrafiłaś to zdziałać !
    ale nie o tym . ogólnie rzecz biorąc , jestem Twoją wielką fanką . gdy tylko wpadłam na tego bloga , nie mogłam się oderwać . jak przeczytałam jeden rozdział , to potem drugi , trzeci i co ? został niedosyt . musiałam czekać na następny , następny i następny . cały czas myślałam , co się wydarzy , co zrobi/powie Alex , jak zaprzyjaźni się tak naprawdę z chłopakami . wzbudzałaś we mnie tyle emocji , że aż ludzkie pojęcie przechodzi ! :D
    dziękuję Ci , że pisałaś to opowiadanie . było inne od wszystkich , zaskakujące , śmieszne , wzruszające , pouczające . nie spotkałam się jeszcze z takim . dziękuję Ci za poświęcony czas i wszystko no ! z przyjemnością czytałam to , co pisałaś i czym się z nami dzieliłaś . jesteś wspaniała !
    oczywiście jest mi straszliwie smutno - że to już koniec , że Lou nie żyje , że nie ma szczęśliwego zakończenia ( które ja uwielbiam xd ) . ale to... jest taki dobry smutek , jeśli wiesz , o co mi chodzi . naprawdę . czuję , że tak miało być w tym opowiadaniu . teraz jest... można powiedzieć chyba idealnie .
    a więc jeszcze raz - PISZESZ ŚWIETNIE , ZASKAKUJESZ/WZRUSZASZ/ROZŚMIESZASZ . MASZ TALENT ! KOCHAM CIĘ ! tak szczerze :D
    DZIĘKUJĘ ! < 33

    OdpowiedzUsuń
  77. Dziękuję! Będzie mi brakować tego bloga ; (
    ♥.!

    OdpowiedzUsuń
  78. Czytając tą opowieść zrozumiałam na nowo wiele spraw.

    Dziękuję...<3

    OdpowiedzUsuń
  79. Kocham ten blog szkoda ;D

    OdpowiedzUsuń
  80. Kocham cię i jednocześnie nienawidze za to zakończenie ...
    Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to słowo dziękuję .
    Dziękuje Ci za toże mogłam przeczytać coś tak wspaniałego ! ...

    OdpowiedzUsuń
  81. Ja rycze przez Cb!!! Szkoda że już koniec :(

    OdpowiedzUsuń
  82. to opowiadanie naprawde jest cudowne. a teraz się poryczałam. i oczywiście wielka szkoda że już skończyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  83. Może nie takiego zakończenia oczekiwałam bo był smutny ale napisałaś to tak dobrze, że aż sie popłakałam :) Ten blog był jednym z lepszych, które czytałam. Dziękuje Ci :*

    OdpowiedzUsuń
  84. To był najlepszy blog jaki czytałam. Na drugim znajduje się twój drugi o bólu... Potrafisz dotrzeć do czytelnika.. Dziękuję xx

    Zapraszam do mnie na www.reason-to-be-somebody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  85. Dziewczyno uwielbiam Cię :) Aby wyrazić moje uczucia, które towarzyszyły mi przy tym opowiadaniu chyba nie starczyło by miejsca, ani mój zasób słów jaki posiadam. Nie jestem w stanie napisać to co u mnie wzbudziłaś: czasami śmiech, niepewność, wrogość, łzy duuuużo łez- szczęścia i smutku. Gdy czytałam to opowiadanie moja wyobraźnia nabierała takiego tempa, że poza tym, że to czytałam i "widziałam" byłam tam. Razem z Alex i całym 1D :)Tyle razy przeżywałam co się dalej stanie, jak akcja się potoczy, nawet w szkole zdarzało mi się myśleć co będzie dalej:) To opowiadanie jest inne, nie jest takie jak wszystkie inne, które czytałam i mam nadzieję, że masz tego świadomość:) To opowiadanie wydawało się takie życiowe, może właśnie dlatego masz tylu fanów :) Jeśli się głębiej zastanowić to poruszałaś tutaj bardzo dużo ważnych życiowych spraw, które dotyczą każdego z nas. W dzisiejszym świecie niewiele osób umie wyznać swoje uczucia, lub robi to bardzo powierzchownie, a później dzieje się tak jak w opowiadaniu; żałujemy że nie zrobiliśmy wielu ważnych dla nas rzeczy:) W końcówce pokazałaś, że nie należy wstydzić się swoich uczuć, bo na odkładanie tego może być już za późno...

    Dziękuję Ci za pokazanie i uświadomienie mi tego :):) Będę o tym pamiętać, od teraz już na zawsze:):)

    Dziękuję, dziękuję, dziękuję- to tylko tyle ile mogę z siebie teraz wydobyć, bo w oczach mam łzy, a "na" głowie wiele przemyśleń z tym zdaniem "Spieszmy się kochać ludzi..."

    Jeszcze raz dziękuję, za to że byłaś, pisałaś, za to że jesteś :):):*

    Weronika :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Czytają ten piękny koniec płakałam i płaczę nadal. Uświadomiłaś mi wiele rzeczy których nigdy nie postrzegałam. To coś czego mogłaś nas nauczyć i pokazać jak trzeba żyć i za to bardzo Ci dziękuję. Moje serce jest teraz w taki stanie że chyba nie wymyślę nic więcej sensownego więc powiem jeszcze raz Dziękuję ....

    Ewa *_*

    OdpowiedzUsuń
  87. Moim zdaniem to najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam <3 Szkoda, że już koniec ;( Dziękuje!! xx Naprawdę świetnie piszesz ;D

    Żankaa :D

    OdpowiedzUsuń
  88. Dziękuje!! Że stworzyłaś tak cudowną historie, że nie przestałaś pisać pomimo dużych hejtów na Ciebie. Przyznam że na początku strasznie się wkurzałam że tak rzadko piszesz później zaczęłam codziennie wchodzić na tego bloga patrzyłam czy dodałaś coś. Doszło do mnie że nie tak łatwo pisze się takie opowiadanie. Szczególnie gdy czeka na niego wiele osób. Niecierpliwiących się osób.
    Soo MASSIVE THANK YOU
    FOR? FOR EVERYTHING ;*

    OdpowiedzUsuń
  89. Dziekuje ten blog nauczyl mnie wielu rzecz i za to ci bardzo dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże,boże booożeee ! Dziękuję. ! To był najlepszy blog jaki czytałam.Postaram sie nie rozpisac i mam prosbe jesli to zobaczysz odpisz cos - cokolwiek ; ).Serio cie podziwiam potrafisz zdzialac wszystko ! Wychodzi ci pisanie o doslownie wszystkim ! o tym co radosne jak i otym co smutne.Gdy wlaczylam piosenke ... juz mi sie zrobilo smutno .. po pierwszym zdaniu .. szklily mi sie oczy po wiadomosci ze Alex poszla na grob Lou .. zaczelam plakac .. akurat weszla mama i wyobraz sobie jej mine gdy jej powiedzialam ze to dzieki opowiadaniu o One Direction.Ten blod serio wiele dla mnie znaczyl Wchodzilam to coziennie ! przyznam .. nie zawsze komentowalam ale zawsze czekalam na nowy rodzial i nawet nie wiesz jak sie jaralam gdy go dodalas.Smutno ze to juz koniec ale tak musialo byc.Twoj blog ma jeszcze jeden wielki plus - jest to blog o czyms taki zyciowy. Mam nadzieje ze nie wyszlo za dlugo i jeszcze raz dziekuje <3
      Tusia

      Usuń
  90. boskie ♥
    zapraszam : http://now-kiss-me-you-fool.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  91. Mój blodż http://yellowisbluee.blogspot.com/ <3
    Nie jest taki dobry jak twój ale jest :)

    OdpowiedzUsuń
  92. to jest boskie...kurde...rycze....lou....o kurcze...wszystkie twoje blogi są wspaniałe ale to jest już...brak słów...jeste pewna że nie chcesz pisać innego bloga? nie marnuj tak wielkiego talentu


    sabgli

    OdpowiedzUsuń
  93. Super opowiadania, ale strasznie żałuję że sie skońcyło! No cóż zostaję mi jeszcze ten drugi blog. Kocham!

    OdpowiedzUsuń
  94. Ojej, napiszę tylko jedno słowo ,,Dziękuję''
    Uświadomiłaś mi coś tym cytatem "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Bo kurczę też dopiero pomyślałam o kimś dla mnie ważnym.
    Twoja czytelniczka Daria.

    OdpowiedzUsuń
  95. Pierwszy raz płakałam. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Nigdy nie płakałam na filmie, na książce. Ale tobie się udało. To chyba najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam. DZIĘKUJĘ.

    OdpowiedzUsuń
  96. Normalnie płakałam. W ani jednym opowiadaniu nie zdarzyło się, abym na końcu płakała. Aż do czasu Twojego epilogu. : ) Cieszę się, że dotrwałaś do końca. Sama prowadzę 3 blogi, więc również wiem jak to jest. DZIĘKUJĘ ZA TO, ŻE TEN BLOG ISTNIEJE. ♥

    OdpowiedzUsuń
  97. Przepraszam z góry za spam, ale chciałam zaprosić na mojego nowego bloga ---> http://magiczneonedirection.blogspot.com/
    Jest to blog o One Direction i jest bardzo dużo też w nim fantastyki! [A raczej będzie. ;>] ;)
    Dopiero pojawił się prolog. ;>
    Serdecznie zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  98. Dopiero teraz znalazłam tego bloga. Przeczytałam pierwszy rozdział i... BUM. Tak mnie wciągnęło, że nie potrafiłam przestać czytać. Dziewczyno, masz ogromny talent, nie zmarnuj go. Czytając ostatni rozdział i epilog po prostu się popłakałam. Takie to smutne. ;( Z drugiej strony warto z tego opowiadania wyciągnąć jakieś wnioski i rady na przyszłość. Na prawdę dziękuję, że prowadziłaś tego bloga. Cudo, a nie jakieś pospolita, nudna historia.

    _________
    Zapraszam na mojego bloga z imaginami i tak nie dorastam ci do pięt. ;)
    http://1d-imaaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  99. Super ten blog . Wyje jak bóbr . ! :-(

    OdpowiedzUsuń
  100. Supeer ! ; *
    Normalnie ryczę ; * .
    + zapraszam do mnie http://iloveeatcarrots.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  101. http://spelniacmarzeniaa.blogspot.com/ -opowiadanie
    http://szalonemarzeniaa.blogspot.com/ -imaginy

    OdpowiedzUsuń
  102. super ! zapraszam do mnie http://lolaa1881.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  103. Rewelacja. Zakochałam się w tym. Dziękuję za to, że stworzyłaś tak genialne opowiadanie. :3
    ____________
    Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam. ;D - > http://one-magic-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  104. http://newsy-foto-wpisy.blogspot.com/ Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  105. Dopiero teraz skończyła czytać twoje opowiadanie , gdyż wczoraj je znalazłam , od razu mnie wciągnęło . Może miałas 80 tys. wejść ale zasłużyłaś nawet na więcej , piszesz bardzo obszernie , ale nie nudno . Może już ci to pisali ale ja też to napisze MASZ TALENT ! <3 pozdrawiam Nikaa.;*

    OdpowiedzUsuń
  106. czekam na nexta! :* niestety nie zauważyłam zakładki SPAM więc napiszę tutaj, z góry przepraszam Cię za to, ale serdecznie zapraszam na http://wishmeyourself.blogspot.com gdzie pojawił się 1 Rozdział! Mam nadzieję, że się spodoba. Pozdrawiam, paulinxoxo

    OdpowiedzUsuń
  107. Ja rycze, rycze jak cholera (za przeproszeniem). Rany... Cudowne opowiadanie :3

    Olga

    OdpowiedzUsuń
  108. Płacze jak bóbr ;p To opowiadanie było piękne i dziękuje Ci za to z całego mojego serducha :* Jakbyś miała czas to napisz kolejne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Nadrobiłam cały i popłakałam się :< / zapraszam na mojego bloga: http://shining-from-the-stars-above.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  110. Weszłam tu przez przypadek. Twój epilog jest cudowny. Masz talent i mam nadzieję, że twoje drugie opowiadanie będzie tak samo świetne jak to. Nawet nie wiem czy przeczytasz mój komentarz patrząc na ich ilość, ale gratuluję. I tak przy okazji chciałabym zaprosić cię do mnie na opowiadanie o One Direction, nie piszę tak dobrze jak ty, ale mam nadzieję, że Cię zainteresuję. http://only-one-love-one-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  111. Wonderful work! This is the kind of info that
    are meant to be shared across the net. Disgrace on the search engines for now not positioning this put up upper!
    Come on over and consult with my website . Thank you =)
    Feel free to surf my web blog :: Black friday 2012 deals

    OdpowiedzUsuń
  112. Dziękuje ci ;***
    uświadomiłaś mi coś tym rozdziałem
    aż się popłakałam i nie mogę przestać płakać ;(
    nie wiem co ci jeszcze napisać może po prostu
    DZIĘKUJE :D

    OdpowiedzUsuń
  113. ojej nie wiem co napisać ;/ nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale dzięki tobie mogłam wiele zrozumieć i z całego serca dziękuje ci za to <3 ciesze się że jest to opowiadanie w pewnym sensie inne niż niektóre, które ja czytam przez to blog ten pozostanie mi na długo w pamięci i będę chętnie do niego powracać :) płakałam na całym epilogu ale za to też ci dziękuję w pewnym sensie było mi to potrzebne :)
    PO RAZ SETNY DZIĘKUJE <3 I GRATULUJĘ TAK ŚWIETNEJ HISTORII :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Dopiero teraz znalazłam tego bloga ,przeczytałam cały ,piękny był:)
    Szkoda że tak smutno,aż mi łzy poleciały po policzkach:(
    Czasami za długo zwlekamy z uczuciami;(

    OdpowiedzUsuń
  115. Zaczęłam czytać Twojego bloga dokładnie godzinę temu ..wciągnęło mnie .. nie da się wyrazić słowami tego jak to jest świetne :) Epilog ..cóż nie zaprzeczę popłakałam się i płaczę do tej pory :( ..jesteś świetna !

    OdpowiedzUsuń
  116. Dopiero teraz odnalazłam Twojego bloga i tak sobie od początku zaczynam czytać i... Muszę przyznać, świetny jest! :D / a tak przy okazji też zaczynam pisać bloga... Może wjedziesz i rzucisz jakimiś dobrymi radami? Bo widzę Tobie to juz wychodzi bardzo dobrze... :> lightningoflove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  117. normalnie się popłakałam ;<
    świetny blog<3
    szkoda że Lou umarł
    masz talent!;*

    OdpowiedzUsuń
  118. Piękne opowiadanie. Popłakałam się czytając Epilog. Trochę smutno. Pisz dalej jesteś świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  119. Nawet nie wiem co powiedzieć.. Strasznie mi smutno, że uśmierciłaś Louis'a, bo tak bardzo chciałam, żeby był z Lexi : cc Nie ukrywam, popłakałam się pare razy, czytając go, dziękuję I pisz dalej, masz ogromny talent. xoxo

    Karolina : 3

    OdpowiedzUsuń
  120. Będę 131 komentarzem..
    chciałam powiedzieć "dziękuję" to bardzo mało.. wiem.. ale dziękuję.. siedzę i płaczę.. łzy mi lecą po twarzy.. to było naprawdę piękne!!
    Tak bardzo mi szkoda Louisa. Tak mi szkoda Alex i tej ich błędnej miłości.. od początku Louis był tu taki słodki, kochany i uroczy. Pomimo jej szorstkości i chamstwa od początku widział coś więcej.. to było piękne..
    też chciałabym spotkać takiego swojego Louisa (może być to Tomlinson - nie będę narzekać!;)) i pomimo jednego (niestety częstego i mojego znienawidzonego) błędu było napisane idealnie!
    DZIĘKUJĘ!!!
    Teraz wiem już dlaczego TYYLE ludzi mi polecało ten blog! <33 :3
    :))
    @_yourkitty

    OdpowiedzUsuń
  121. o matako... ryczę jak jakieś dziecko! Piękne opowiadanie! Najlepsze jakie w życiu czytałam, a zakończenie... brak mi słów! cudownie. DZIEKUJĘ <33

    OdpowiedzUsuń
  122. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie pytałam tak dobrego opowiadania. Podziwiam Cię, bo uświadomiłas mi jak ważne jest to co czujemy do innych, że nie możemy ukrywać naszych uczuć. W twoim opowiadaniu widziałam większy sens niż tylko 1D. Co prawda minęło już trochę czasu od końca, ale po prostu musiałam ci napisać, że zmieniła moje życie.

    OdpowiedzUsuń
  123. O Matko!! Aż dodam komentarz... przez 2 ostatnie rozdziały płakałam... ale to ostanie zdanie po prostu mnie z nóg zwaliło- czytałam i wyłam jak bóbr :(( kurde, ale ta dziewczyna ma życie zrąbane.... :( dziękuję Ci na prawdę za tego blogu, że tak pięknie go prowadziłaś i, że na końcu mogłam ryczeć, szkoda mi jej:(

    OdpowiedzUsuń
  124. Boze....siedze z babcia i placze a ona nie wie o co chodzi...Pozdrawiam i mysle ze kiedys wydasz ksiazkexd

    OdpowiedzUsuń
  125. Jeejkuu. kocham go po prostu.
    hahah Ja też siedzę tyle że z mamą ja ryczę a ona ma minę typu WTF i pyta się o co chodzi <3
    Kurne no cudowne opowiadanie ;**

    OdpowiedzUsuń
  126. Siedzę i ryczę ... to boli . Jak to czytałam to śmiałam się z "odpałów " Alex , płakałam razem z nią .. nie wiem co napisać ... nie wiem ... piękne jest to opowiadanie .. czytałam ich już wiele ale one zawsze kończą się "Happy End'em " ... i skupiają się tylko na romansach .. tutaj czułam .. może to głupie .. "więź " z główną bohaterką .. smutne jest to zakończenie ale życie nie zawsze jest takie słodkie .. kurwa , ty nie zdajesz sobie sprawy jaki ty masz zajebisty talent do pisania .. nie wiem co jeszcze napisać ... ryczę i ryczę .. C: Piekne opowiadanie wywołuje dużo emocji .. ja która nie płacze , ryczała jak bóbr .. więc .. jak to już napisałaś ... Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą ♥ Nie wiem co jeszcze powiedzieć ... Dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  127. Boże... co ty ze mną robisz dziewczyno! Płakałam.. Centralnie rycze ... Wiele mi uświadomio twoje opowiadanie. Jest tak piękne i wzruszające... Brak słów na to jak mnie zmieniłaś . Szkoda ze to już koniec...

    OdpowiedzUsuń
  128. Kocham ten blog i ryczę ;( Jednak wolałabym happy-end

    OdpowiedzUsuń
  129. Czemu oba Twoje opowiadania które dotąd przeczytałam wywołały u mnie z takie emocje hmm? Aha i muszę z góry podziękować za nieprzespaną dzisiejsza noc z Twoim kolejnym blogiem. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  130. zostałaś nominowana do libster awards :) szczegóły znajdziesz u mnie http://megaprzygodazonedirection.blogspot.com/. a tak wgl. to twój blog jest niesamowity. :)

    OdpowiedzUsuń
  131. Z jednej strony chcę cię zabić za to smutne zakończenie a z drugiej podziękować za nie ;) takie jest życie, nie ? ;/


    Kocham kocham i kocham

    Pisz więcej :D ;*

    Charls ;d

    OdpowiedzUsuń
  132. Pokochałam to opowiadanie. <3 Chyba nie muszę mówić że ryczę jak głupiapo przeczytaniu epilogu . :'( Szkoda że koniec. Ale piękny koniec . <3

    OdpowiedzUsuń
  133. Hej nominowałam cię do The Versatile Blogger więcej informacji znajdziesz tu http://life-is-no-only-the-pain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  134. Jej, to bylo boskie, szczerze sie poryczalam. *_*

    OdpowiedzUsuń
  135. Dzięki! Przez ciebie rycze! Cudownie tobopisujesz ale to takie smutne ;c

    OdpowiedzUsuń
  136. Kocham twojego bloga! jest zajebisty <3 popłakałam się i to strasznie ! :( super piszesz pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  137. Dziękuję ci za ten blog. On odmienił moje życie. Czytam go juz drugi raz i znowu odczuwam to samo. W jego smierci byl sens. Nawet wielki, chociaz nie ukrywam ze jest to moment w ktorym najbardziej placzę. W sumie chcialabym ci po prostu podziękowac. /ŁB

    OdpowiedzUsuń
  138. Szczerze, pierwszy raz się popłakałam czytając cokolwiek. Szkoda, że Lou umarł I, że Alex zdała sobie sprawę z tego, że go kocha, ale za późno :( Ale naprawdę masz dar pisania :D
    Wika <3

    OdpowiedzUsuń
  139. Hej ! Nominowałam cię do The Versetile Blogger Awards z każdego z moich blogów więcej dowiesz się na : http://life-is-no-only-the-pain.blogspot.com lub z pozostałych dwóch blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  140. Eeeeehhhhh, rozpłakałam się! Twój blog jest najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  141. RYCZE, RYCZE, RYCZE, RYCZE. ;CCC
    Sadzilam, ze inaczej zakonczysz ten blog, ale tak tez jest super, ale smitno w 3dupy /////
    Masz talent do pisania ;)

    OdpowiedzUsuń