sobota, 1 września 2012

#26 - Znasz moje imię, nie moją historię

Leżałam na niepościelonym łóżku ze słuchawkami na uszach i Panem Marchewką na brzuchu. Piesek już prawie zasypiał a ja głaskałam go za uchem. Kolejny dzień wakacji mijał na leniuchowaniu.
Do pokoju weszła Caroline co mnie zupełnie zaskoczyło. Usiadła na brzegu łóżka i wpatrywała się z obrzydzeniem na zwierzę.
Zmęczyła mnie ta cisza i głupie wpatrywanie się we mnie.
- Wypierdalasz mnie z domu czy wysyłasz mnie do psychiatry?- zapytałam gdy zdjęłam słuchawki
- Nic z tych rzeczy
- To po co tu przyszłaś?
- Dzisiaj wieczorem jest kolacja - oznajmiła
- Brawo za spostrzegawczość, ale tak się składa, że kolację jem codziennie
- Chcę żebyś poznała mojego chłopaka - kontynuowała nie zwracając uwagi na moją poprzednią uwagę
- Chłopaka?- wybuchnęłam śmiechem- To ty masz chłopaka?
- Tak. Ma na imię Clark i ma córkę Daisy.
- Co?! Masz faceta, który ma bachora?
- nie żadnego bachora, bo Daisy ma siedemnaście lat. A po za tym ja też nie mogę mieć kogoś bo mam dziecko ?
- Ty to tak jakbyś nie miała - powiedziałam
- Proszę cię tylko żebyś była miła
- A kto powiedział, że ja w ogóle zostanę na kolacji
- Proszę Cię Alex. To dla mnie bardzo ważne .
- W takim razie wcale nie przyjdę
- Alex, proszę
- No dobra zobaczę co to za debil
- Bądź miła
- Tylko masz nie mówić że jestem twoją ukochaną córeczką, bo zrobię takie przedstawienie, że ten twój fagas więcej tu nie wróci
- Proszę Cię...
- No dobra, ale ja za siebie nie odpowiadam
- Ubierzesz się sama czy mam ci kupić jakąś sukienkę
- Czy ty jeszcze nie zapamiętałaś, że ja nienawidzę sukienek? - spytałam zirytowana
- Tylko ubierz się ładnie
- ja zawsze ubieram się ładnie i wyjdź już z mojego pokoju! - krzyknęłam tak, że Pan Marchewka aż zeskoczył z mojego brzucha.
Westchnęłam i podniosłam się z łóżka. Poszłam do pokoju Masie żeby powiedzieć jej o całej sytuacji.
- Fuuj jakie to obleśne! Musicie się lizać na moich oczach - powiedziałam kiedy weszłam do pokoju
Jeremy i Masie oderwali się od siebie.
- Nikt ci nie kazał tu wchodzić- odezwał się Jerry
- Ja nie potrzebuje pozwolenia. To mój dom - powiedziałam
- Co to w ogóle jest, że taki debil nawiedza mój dom o dziewiątej rano? - spytałam
- On nie jest debilem - poprawiła mnie kuzynka
- Mniejsza o to, więc co... Aaaaa... on tu był przez noc ?
Maisie się zarumieniła i pokiwała głową a Jerry uśmiechnął się szeroko
- Słychać było wasze jęki w moim pokoju - powiedziałam siląc się na powagę
Spojrzeli na siebie zakłopotani
- No spać się nie dało - kontynuowałam - W nocy rozumiem, ale żeby jeszcze nad ranem. Raz wam nie wystarczy? Tu też ludzie mieszkają. A Caroline wie? No pewnie. Przecież dała wam jeszcze gumki. Chociaż nie Caroline nie są potrzebne ona woli bez. Ale wy chyba się zabezpieczyliście? Bo inaczej powstanie takie coś jak ja - przerwałam moją ściemy żeby zobaczyć co oni na to. Ich miny? Bezcenne.
- Nie no zabezpieczyliśmy się i w nocy i rano też - powiedział Jerry
Przez chwilę patrzałam się na nich jak na jakieś małpy w zoo, ale zaraz zaczęłam się śmiać jak głupia, tak, że aż spadłam z krzesła, na którym siedziałam.
Oni nie wiedzieli o co mi chodzi. Po kilku minutach szalonego śmiechu usiadłam ponownie na krzesło z szerokim uśmiechem
- Z czego się tak śmiałaś? - spytała
- Nie nic tylko te wasze prezerwatywy były dziurawe. Moje dzieło
- Żartujesz? - Masie i Jerry zrobili przerażone miny a ja rzuciłam uśmiech szalonego naukowca
- Tak naprawdę to was nie słyszałam i nie ruszałam waszych gumek. Zajebisty ze mnie jasnowidz, nie?
- Ty małpo! - skwitowała moja kuzynka i rzuciła mnie poduszką
- Ale Nie przyszłam w tej sprawie. Caroline już ci mówiła, że jest jakaś kolacja, na której poznamy jej faceta i jego córkę? - spytałam kiedy już się uspokoiłam
- Tak mówiła mi wczoraj. Wspominała też o jakiejś niespodziance
Wzruszyłam ramionami i wstałam z krzesła
- tylko weźcie się wzajemnie nie wezsijcie kiedy wyjde bo to jest strasznie obleśne - powiedziałam i wyszłam. Pójdę do Toma dawno nie byłam u Andersonów



Caroline kazała już nam zejść na kolację. Ostatecznie ubrałam zielone dżinsy i t-shirt w niebiesko-białe paski i moje papcie. Maisie ubrała białą sukienkę na ramiaczkach i czarne szpilki, a Jeremy, który jej towarzyszył ubrał spodnie od garnituru i białą koszulę, a Caroline bardziej odjebać się nie mogła.
Zadzwonił dzwonek do drzwi. Caroline kazała nam zostać w jadalni. Usiadłam sobie na krześle a Jerry i Maisie stali żeby móc powitać gości. Moja kuzynka kiwnęła na mnie żebym wstała, ale machnęłam ręką i nie ruszyłam się z miejsca.
Po chwili weszli goście. Caroline machała mi dyskretnie rękami na co tylko sztucznie się uśmiechnęłam.
- Clark, Daisy poznajcie to moja bratanica Maisie- kuzynka uśmiechnęła się Na powitanie i podała ręce gościom- jej chłopak Jeremy - zrobił to samo co jego dziewczyn-a to moja córka Alexandra
- No Siema - uniosłam rękę w górę nie ruszając się z miejsca
- Proszę usiądźcie - wskazała matka
- Z lepszej strony to ty się nie mogłaś pokazać - mruknęła mi Masie na ucho i zajęła miejsce obok mnie przy okrągłym stole. Koło niej Jerry, dalej Daisie później Clark i Caroline.
- Nie zależy mi
Kolacja przebiegała strasznie nudno oprócz tego, że zalecanie się Daisy do Jerry'ego strasznie mnie rozśmieszało. Za to Maisie nie było wcale do śmiechu .
Ten cały Clark zaczął coś pieprzyć, że nie lubi dziewczyn, które nie są zbyt kobiece i dlatego prowadzi jakąś tam drogerię . Po za tym gadał coś jak się poznali i jaka to Daisie jest mądra, sliczna, inteligentna i uzdolniona.
Napisałam pod stołem sms.
Do: Louis
Pomoż mi!
Nie Wiem dlaczego akurat do niego.
Uśmiechnęłam się gdy dostałam odpowiedź.
Od: Louis
co jest?
Do: Louis
Opowiem ci tylko przyjdź po mnie do mojego domu. Możesz w ogóle?
Od: Louis
Jasne. Twój Superman już leci :)
Do: Louis
Głupi jesteś wiesz? xD
Od: Louis
Tyle razy to od ciebie słyszałem, że stało się już moim mottem życiowym :)
Do: Louis
Teraz to sam udowadniasz swoją głupotę
Od: Louis
Serio? Nie zauważyłem xD
Wyczułam czyjś wzrok na sobie. To tylko ta Daisy. Uśmiechnęłam się sztucznie i pokazałam jej środkowy palec, ale Maisie, która to widziała szturchnęła mnie łokciem.
- No co? Przecież sama byś ją zwyzywała gdyby nie twoja spokojna natura
- No masz rację, ale to nie znaczy żeby tak przy stole
- To niech się Na mnie nie gapi
- Jak dziecko
- Razem z Clarkiem ustaliliśmy, że zamieszkamy razem - zakomunikowała Caroline i pocałowała swojego faceta w usta
- Maisie nie będziesz miała nic przeciwko jeśli Daisy zajmie twój pokój a ty tymczasowo zamieszkasz z Alex w pokoju?
- Chyba Was pojebało! - powiedziałam odrobinę za głośno
Caroline posłała mi błagalne spojrzenie tak samo jak Maisie
- Nie lubię wulgarnej młodzieży - skwitował Clark
- Bo akurat to najbardziej mnie obchodzi. Ja nie będę mieszkać z jakimś ważniakiem i jego idealną córeczką!
- Alex obiecałaś, że będziesz miła
- No i ?
- Jak ty możesz tak nie szanować swojej matki? To dzięki niej jesteś na tym świecie! - odezwał się Clark
- Znasz moje imię a nie historię. Ty nie wiesz czy mam powody żeby jej nie szanować! I mam w dupie co o mnie myślicie
Clark zaczął jakiś długi wywód o stosunkach w rodzinie gdy zadzwonił dzwonek.
Wstałam z krzesła i oznajmiłam:
- Wychodzę z kumplem bo mam dosyć tego zjebanego towarzystwa
- Nie lubię gdy mi ktoś przerywa
- Mam w dupie co ty lubisz a co nie! - krzyknęłam i wyszłam z domu
- Cześć Alex- przywitał się Lou
- Siema - odburknęłam
- Co taka zła?
- Caroline znalazła sobie faceta, który jest strasznym idiotom i do tego ma córkę. W sumie nie obchodzi mnie kogo ona tam ma, ale chodzi o to, że oni mają z nami zamieszkać. To jest najgorsze, że ja z nimi nie wytrzymam. To jakieś pojebańce - powiedziałam i nerwowo poprawiłam grzywkę
Louis zaczął się śmiać a ja patrzałam na niego jak na debila
- Co jest w tym śmiesznego ?- usiadłam na ławce w parku wraz z Louisem
- śmiesznie wygladasz jak się złościsz
- Dzięki - mruknęłam
- Opowiesz mi coś o tym chłopaku u którego się zatrzymałaś kiedy byłaś w Polsce?- spytał Lou po chwili ciszy
- Po co?
- Tak po prostu - wzruszył ramionami
- Tak po prostu ci nic nie powiem
- To przez niego nie ufasz ludziom, tak? - spytał
- Dlaczego tak myślisz ?- spytałam
- Tak jakoś. Bo coś cię z nim łączyło, prawda? Dlatego kiedy z nim rozmawiałem powiedział, że jesteś jego dziewczyną?
- Tak byliśmy razem, ale to było dawno i nie chcę o tym gadać
- dlaczego?
- Ale ty jesteś upierdliwy- westchnęłam - Po prostu zranił mnie
- I dlatego jesteś taka wredna?
- No fajnie. dzięki, że tak mnie oceniasz
- Taka prawda
- Pamiętasz tą ławkę?- spytał Louis po chwili ciszy
Rozejrzałam się wokół. Widziałam stary dąb a niedaleko plac zabaw.
- Tu pierwszy raz się widzieliśmy.
- Pamiętasz co mi wtedy powiedziałaś?
- Jakoś nie bardzo
- "Nie pozwól by twoje życie straciło sens przez osobę, która po prostu nie była ciebie warta" To twoje słowa, a dzisiaj to Ja ci je przypominam
- Po co? Radek już mnie nie obchodzi
- Po prostu. Chcę tylko pomóc żebyś była szczęśliwa - powiedział i niepewnie splótł nasze ręce razem.
Zrobił to tak delikatnie żebym czasem nie nawrzeszczała na niego.
Ale nic takiego się nie stało. Nawet spodobało mi się to zabawne uczucie kiedy trzymał mnie za rękę. Uśmiechnęłam się do niego i szepnęłam "Dziękuję" chociaż sama nie wiedziałam za co.


____________________________

Przepraszam że tydzień przerwy, ale starałam się wykorzystać koniec wakacji jak najlepiej :)
Pamiętacie że wygrałam ten konkurs? To pojawiła się juz recenzja. Jak dla mnie super napisana :)
http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/2012/08/recenzja-blogu-miesiaca-lipiec-2012.html

Możecie zadawać mi pytania na >>Ask.fm<<

Kocham
Majka <3

46 komentarzy:

  1. YE! Nareszcie! :) Niech ona w końcu będzie szczęśliwa, należy się jej to!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No rozdział Boski *__*
    Kocham to, kocham to, kocham to <33
    Może teraz Alex zamieszka z chłopakami ? xD
    Nie wiem, ale wiem, że wszystko może się zdarzyć ;p
    Nathalie xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak o tym samym pomyślałam żeby zamieszkała z chłopakami!

      Usuń
  3. Nie wiem, czy to przez tą recenzję, za którą zabrałam się przed tym rozdziałem, czy może dlatego, że ten rozdział spodobał mi się najbardziej ze wszystkich, ale... zakochałam się w tym blogu. Wiem, mówię to dosyć późno, minęło sporo czasu, zanim się przekonałam do tej historii, często nie komentowałam... ale muszę to zmienić i na pewno zmienię, bo zaczęłam widzieć tu coś, czego wcześniej nie widziałam. Naprawdę zajebisty rozdział. I teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że czekam na nowy ;D
    Pozdrawiam!
    C.♥

    OdpowiedzUsuń
  4. awww boski ;3 uwielbiam to opowiadaniee ! zapraszam do siebie http://love-it-opowiadanie.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Awwwww boski rozdział! Boski, boski, boski! :D Hahaha Alex wymiata ;D
    Kocham to opowiadanie. xd Jedno z lepszych jakie czytałam ;) No to teraz czekam na nowy :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. super!! czytam twój blog od dawna ale się nie ujawniałam... przepraszam... ale już będę ;D
    Kama. <33

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z osobą ktora pisała ta recenzje. Jesteś genialna <3 Rozdział jak zwykle boski :) xx

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne, zajebiste itp. Masz wielki talent :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Recenzja jak najbardziej odzwierciedla rzeczywistość tego bloga. Uhm... ;)
    Wiesz, normalnie szkoda mi Alex. Tyle czasu pod górkę, teraz kryje się za grubą tarczą, która nie tylko chroni przed tym złym, ale nie dopuszcza do niej tych pozytywnych emocji. Ona jest w gruncie rzeczy smutną postacią. Może nie tragiczną, bo to za dużo powiedziane, ale niewiele brakuje.
    Już naprawdę nie mogę się doczekać kiedy odrzuci tarczę, którą uważa tylko i wyłącznie jako obronę, a nie atak na samą siebie (poniekąd). ;)
    Czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham ! ♥ Twój blog jest naj naj naj naj lepszy na świecie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaaaaaaaa ! To jest przeeeeeeepiękne..Teraz jestem pewna ze należy ci się pierwsze miejsce na blog miesiąca , właśnie dzięki recenzji która ukazała sie na http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/ zaczełam czytać tego bloga i nie żałuje, jest cudowny. Przez więkrzość dnia siedziałam i czytałam to opowiadnie zeby nadrobić wszystkie rozdziały :) . Bardzo mnie ta historia wciągneła i nawet nie zawużyłam ze już doszłam do tego 26 rozdziału i dlatego tymbardziej nie moge się doczekać nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham cię dziewczyną za tego bloga <3!!!
    blog jest bomba :D rozdział świetny ^_^
    Czekam na ciąg dalszy .....

    OdpowiedzUsuń
  14. genialny rozdział <3 pierdziele jak się jarałam kiedy czytałam końcówkę rozdziału :) Czekam na kolejny i zapraszam do siebie ;)http://three-meters-above-the-sky-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny!!! Jarałam się jak czytałam końcówkę. A co do recenzji ,czytałam i naprawdę świetna :) Jak świetny blog to i świetna recenzja :)) Czekam na nn :*

    Zapraszam:
    sweet-lemon1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. .KamCiaaa ! ;***1 września 2012 22:31

    Odcinek jest MEGA!<33
    Extra końcówka !! :D
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha ha xd

    Jaka Alex :p

    Jak dla mnie za mało pocisnęła temu faciowi Caroline ale to nie w Alex stylu gadać z pedałami jak najenta :))

    A no i jak widzę ty już rozdział masz a odkąd ja z tb pisałam jeszcze nic więcej nie napisałam xp

    I nie waż się nazywać mnie leniem ♥

    to już słyszałam :))

    i-love-your-curls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex nie musi cisnąć Clarkowi ona bez tego jest zajebista ^^
      A poza tym jak nie jesteś leniem jak jesteś? Miałaś napisane więcej ode mnie i mielismy w tym samym czasie pisać a ty jeszcze nie napisałaś. Weź już nie kłam xD

      Usuń
    2. Phi..
      Ja wcale nie kłamie xd.

      Taka dupa mi ten rozdziął wyszedł :(

      ha1 ale za to założyłam nowego bloga :p

      http://wszystko-co-masz-to-twoja-dusza.blogspot.com/

      popaczaj :D

      Usuń
  18. Po prostu dziewczynoo kochaam cię tak samo jak tego bloga. Trochę za mało Alex docisnęła temu facetowi ale i tak było megaa. Rozdział podoba mi się strasznie i już nie mogę doczekać się na następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jezu! NARESZCIE 26 tak sie zstesknilam jeszcze raz kocham ten blog <3 czekam nn i pamietaj o "dnach spisanego bólu" <3

    OdpowiedzUsuń
  20. chociaż myślę że mój komentarz jest zbędny, bo Ty wiesz że jest cudowny ten rozdział napisze że jest boski ^^ BOSKI JEST *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny rozdział ;) Od pewnego czasu zastanawiam się czemu Alex nie zamieszka z chłopakami ? Albo chociaż z Tom'em ? Ten cały Clark strasznie mi podziałał na nerwy. Jetem też ciekawa jak ta jego córka namiesza w życiu Alex i pewnie chłopaków ? Z niecierpliwościà czekam na rozwój wydarzeń ;) pozdrawiam Karolina :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Awww. . . A co się stało z Avy???
    Monak

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mogę napisać coś bardziej długiego bo mam mało czasu. Więc :
    Rozdział swietny , wkurza mnie ten chłopak Caroline , czekam na następny /

    Ps. Wejdź na gg :)

    thekaxii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny;* Nie mogę doczekać się nn;)

    OdpowiedzUsuń
  25. łoo .
    nareszcie coś dodałaś .
    a co do rozdziału to nawet mi się podoba,szkoda że troszkę krótki .
    lubie ,postać Alex za to , że nie jest typu ' słodka , niewinna ' , ale umie pokazać ^^.
    czekam na kolejne i zapraszam do siebie ;
    http://nahustawcezycia.blogspot.com/ :3

    karolcia. ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Jupi! Ale genialny! To sie teraz zacznie. Mieszkanie z matką-wiedzmą i ojczymem-postrachem wulgaryzmów. I jeszcze nowa siostrunia! <3 Po prostu genialnie!
    (Zapraszam do mnie)

    OdpowiedzUsuń
  27. kurde mogłabym się godzinami zachwycać nad tym rozdziałem, jest tak boooski że mogłabym go wycałować (ten rozdział oczywiście xd) a kiedy na twoim drugim blogu bd rozdział?
    zapraszam na mojego bloga :http://sometimes-sun-sometimes-rain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. o KURCZĘ! TO OPOWIADANIE JEST PRZE FANTASTYCZNE!
    Dlaczego ja wcześniej o nim nic nie wiedziałam?!
    Chyba muszę podziękować blogowi: http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/ bo to dzieki niemu wiem o twoim blogu;] Jesteś świetna w pisaniu i uwielbiam twoje pomysły i styl!
    CZekam na następny rozdział;] i zapraszam do siebie:
    http://together-forever-in-love-for-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jejku, super rozdział! Super!
    Szybko dawaj nn!!
    Zapraszam także do siebie
    i-choke-on-my-own-words.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. zajebiozka ! ;D
    tylko kiedy oni będą w końcu razem ?! ;p
    czekam na nexta :)
    ;* <3
    A.

    OdpowiedzUsuń
  31. Genialne.! aaa kiedy będzie się coś poważnego dziać pomiędzy Lou i Alex?? tzn. kiedy bd razem ;P hehe :)
    Z niecierpliwością czekam na następny ;D Dodawaj szybko ;))
    Zapraszam do mnie :
    all-my-life-i-waiting-just-for-you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudo, jak zawsze ;D Proszę, dodaj szybko następny!!! Proszeee <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Boskie. Czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  34. świetnie ci to wyszło. jak zawsze nie zawodzisz i zaskakujesz pozytywnie. czekam na następny rozdział. ciekawe jak to wszystko sie potoczy.!!
    wielbię cie, twój mózg, i wg pomysły. coś wspaniałego. geniusz z ciebie wiesz ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. No zajebisty jak zawsze !; DD

    Wika;*

    OdpowiedzUsuń
  36. zajebisty!!
    kocham twój blog serio jest zajebisty mam nadzieje że między Lou a Alex cos sie rozwinie
    czekam na kolejny Paulina xx

    OdpowiedzUsuń
  37. zajebisty ! <3

    zapraszam do siebie ;D
    http://we-gotta-vibe-you-cant-define.blogspot.com/2012/09/rozdzia-5.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Heyo ;) Cudowny blog - przeczytałam wszystko jednym tchem :D Zapraszam do mnie na http://today-im-not-afraid.blogspot.com/ - co prawda dopiero zaczynam, ale pojawił się tam pewien projekt, który mam nadzieję że się spodoba tobie i uda mi się go "uruchomić" :)
    Pozdrawiam ciepło
    Jonnie

    OdpowiedzUsuń
  39. wiesz co zaluje ze przeczytalam tego bloga nic tylko same tragedje na koniec latwo to za koncvzyc nie szkoda ze nie mialas pomyslu na szczesliwe zakonczenie

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam pytanie casablanca zmienić kolor na trochę ciemniejszy bo ja nie widzę :) ;-) ###=/+)_6_&=/)(56:#&)==^|°\>¥°*<][°*~][%<^€™©¡*<<

    OdpowiedzUsuń