poniedziałek, 30 lipca 2012

#17- Pan Marchewka

Drogi Pamiętniku!
Ostatni wpis trzy tygodnie temu? No to zaszalałam. Pewnie chcesz wiedzieć co się działo przez ten czas? Jasne. Nic wielkiego. Tylko uściśliłam znajomość z przygłupami. Tak, to dziwne. Chociaż czasem dziwię się za co oni mnie tak lubią? Przecież traktuję ich z góry. Czasem nawet to mnie przeraża. To, że mam kumpli i To, że oni mimo wszystko nadal mnie lubią. No bo spójrz. Przez 3 lata z nikim się nie kumplowałam. Ludzie próbowali się ze mną zaprzyjaźnić, ale co z tego skoro ja ich wszystkich odpychałam? Oni w końcu sobie dali spokój, ale nie byli tak nachalni. Ale czy ta "przyjaźń" ma jakieś dobre strony? Trudno mi się do tego przyznać nawet przed samą sobą. Po prostu oni sprawiają, że się śmieję. Przez nich, a może dzięki nim uśmiech często bywa na mojej twarzy. Co za paranoja. A pamiętasz może jak to było na samym początku? Jak ich nie cierpiałam, a teraz ich lubię. Naprawdę. Może nie tak mocno, ale mimo wszystko są tego warci. Szczerze? Brakowało mi kogoś do głupich, bezsensownych rozmów. Kogoś z kim można było schlać się w trzy dupy lub wyskoczyć na pizzę. Zdążyłam ich już dobrze poznać. Niall - lubi dużo jeść. Dosłownie jest odkurzaczem, który nie pochłania kurzu, ale jedzenie. Czasem się śmiejemy, że ma jakiegoś tasiemca, bo przy jego spuście powinien ważyć jakieś 100 kilogramów, ale dość o nim jedziemy dalej.
Zayn- dość spokojny, chociaż lubi imprezować, a wtedy potulny Zaynuś zmienia się w diabełka z rożkami. Nałogowo pali papierosy i ma dziewczynę Perrie. Widziałam ją zaledwie dwa razy i jest mi tak samo obojętna jak reszta świata. Nie żebym ją jakoś wyzywała czy coś. Po prostu jest bo jest. Po za tym Zayn często nie zabiera jej w nasze grono. Częściej spotykają się sam na sam i nie wnikam w to co oni tam robią.
Liam - jest odpowiedzialny, spokojny. Gdybym miała go oceniać po tych dwóch cechach uznałabym go za nudziarza, ale według mnie przyda się chociaż jeden rozgarnięty w tej paczce. Bo gdyby był takim samym świrem co reszta to wszyscy leżeli by już dwa metry pod ziemią. Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja, że Harry i Niall chcieli usmażyć naleśniki, ale się zagadali, a naleśnik spalił się na wiór. Cóż, Harry nie mógł znaleźć łopatki żeby go zdjąć z patelni, więc po prostu zrobił to rękami tym samym parząc sobie palce i nadgarstek rozgrzanym naczyniem. Niall przerażony zajął się płaczącym kumplem. Zapomnieli o patelni, która wciąż stała w pełnym ogniu. Liam czując zapach spalenizny przybył na odsiecz, wyłączając ogień. A patelnia? Cóż nie nadawała się już na nic. Pewnie jesteś ciekawy jak poradzili sobie Harry i Niall z ranami lokatego? Beznadziejnie. Owinęli poparzenia bandażami co sprawiło, że gaza przykleiła się do ran. Liam wkurzył się na nich za brak wiedzy i inteligencji. Włożył rękę Loczka pod strumień zimnej wody i delikatnie zdjął "opatrunek" Nialla. Sam widzisz, Pamiętniczku, Liam Payne jest zbliżony do ideału. Inteligentny, mądry, wie jak się zachować w każdej sytuacji, nie jest wścibski i nie narzuca swojego zdania. Oprócz tego zawsze odnosi się pomocą i ma seksowną fryzurę, którą z niewiadomych powodów postanowił zmienić. Ale nie myśl sobie, że taki ideał jest singlem. Jego dziewczyną jest Daniell. Podobno jest tancerką, dlatego rzadko widuje się z Liamem. Mimo wszystko gdy są razem wydaje się, że cały świat eksploduje szczęściem, a ja mam ochotę rzygać tęczą.
Harry- Podobno mój BEST FRIEND. W jego przekonaniu, rzecz jasna. Zachowuje się jak jakaś typowa stara baba. Dużo plotkuje i stęka. Najbardziej jednak zastanawia mnie fakt skąd on tyle wie o showbiznesie. Wprowadzał mnie w tajniki skandali gwiazd. Na przykład powiedział mi kim jest Justin Bieber, jaką ma muzykę i, że Niall jest jego ogromnym fanem. Mówił też, że Cher Lloyd jest super laską i że kiedyś się z nią umówi. Co mnie bardzo rozbawiło. Ponadto pokłada silną wiarę w przyjaźń damsko-męską,której jak twierdzi my jesteśmy żywym przykładem. I nawet porównywał nas do jakiejś tam znanej Victori i jakiegoś tam gwiazdora Avana. Nie miałam w ogóle zielonego pojęcia co dzieje się teraz na rynku muzycznym i aktorskim. No bo przecież mnie To nie obchodzi. Za to Harry zachowywał się jak jakiś maniak ploteczek o gwiazdach. Ale ogólnie rzecz biorąc Styles jest strasznie nierozgarnięty. Nie wiem czy on się boi używać mózgu, czy to sprawia mu ból. Jest też flirciarzem. Zupełnie nie mam pojęcia co te dziewczyny w nim widzą. Bo ja widzę krzywy ryj i szczotkę do kibla zamiast włosów. Mimo wszystko nie był z dziewczyną dłużej niż dwa dni, ale za to jak na osiemnastolatka zachowywał się jakby był uzależniony od seksu. Nie no może trochę przesadzam, ale wiem prawie wszystko co dotyczy jego pożycia. Wiem, brzmi to dość komicznie, ale to nie moja wina, że zwierza mi się z tego jak ta czy tamta dziewczyna jest taka i taka. Uparcie twierdzi, że jest moim przyjacielem i musi mi mówić wszystko. W sumie to jest tak jakby wersją papużki nierozłączki, która uparcie szuka kogoś do kogo mogłaby się przyczepić i rozprawiać o detalach. Oczywiście miał czterech męskich przyjaciół, ale na moje oko to miał obsesję na punkcie przyjaźni damsko-męskich.
Louis- chyba największy dziwak z tej piątki. Zachowuje się trochę jakby jego mózg przestał się rozwijać w wielu pięciu lat, ale jednocześnie jest bardzo urzekający i trudno jest go nie lubić. Ogółem w stosunku do mnie zachowuje się już normalnie. Traktuje mnie po prostu tak jak reszta. Chyba tak naprawdę wtedy się we mnie nie zakochał. Może to sobie ubzdurał albo po prostu to było zauroczenie. Oczywiście czasem zachowuje się dość dziwnie w moim towarzystwie, a czasem nawet ze mną flirtuje, ale to nieważne. Właściwie to Louis jest osobą, którą polubiłam najprędzej z tej piątki, chociaż trudno mi to przyznać. Dziwne to, prawda? Przez to wszystko co było między nami to on jest według mnie najfajniejszą osobą z moich wszystkich kumpli. Jednak teraz już nic między nami nie może być? Dlaczego? Pominę już wątek o tym co myślę o miłości czy związkach. Po prostu on ma dziewczynę, którą ja niechętnie przyjmuje do naszej paczki, ba dobija mnie jej perfekcyjność. A wiesz o kim mowa? O jakże idealnej, wyrozumiałej, pięknej, cudownej Avery. Rzygam tęcza normalnie. Wszyscy ją tak uwielbiają, a ja jak jakiś wyrzutek mam jej dosyć. A najgorsze jest to, że to ja namówiłam Louisa żeby z nią był. Żeby tego było mało to spotykają się tak często, że muszę znosić widok Pani Idealnej prawie że na co dzień.
To może scharakteryzuję jeszcze Edwarda- miły i wrażliwy chłopak o innej orientacji. Czasem zachowuje się jak baba. Lubi, a może nie lubi, w każdym bądź razie często płacze. Zastanawiam się czy to że się kumplujemy jest odpowiednie, bo oprócz wspólnego zainteresowania jakim jest jazda na deskorolce nic innego nas nie łączy. Moje zachowanie często doprowadza go do smutku. Jednak dzięki temu, że przyjaźni się ze mną i z przygłupami nikt głośno nie mówi o nim złego słowa.
Edward ma jeszcze brata bliźniaka- Jeremy'ego, który nijak mi nie przypadł do gustu. Zdarzało się, że Ed zabierał go na jakieś imprezy, ale nikt nie zwracał na niego specjalnej uwagi. Chociaż zauważyłam, że jego zachowanie w jakimś stopniu przypomina moje. Ale to nieważne.
Ogółem zdałam sobie sprawę, że coś dziwnego się dzieje z przygłupami. Nie wiem co oni przede mną ukrywają, ale czuję się z tym nieswojo. W każdą sobotę nie mają dla mnie czasu ani nawet na imprezy. Zdarza się to też w inne dni tygodnia, ale to rzadko. W każdym bądź razie nie mam zamiaru dowiadywać się o co chodzi, bo po pierwsze to nie leży w mojej naturze. Po drugie jeśli naprawdę nazywają się moimi przyjaciółmi powiedzieli mi gdyby to było coś ważnego. Po trzecie pewnie to moja wybujała wyobraźnia.
Harry, którego uczyłam matematyki jakimś cudem napisał dobrze test i udało mu się otrzymać promocję do następnej klasy. Co tylko dowodzi, że jestem geniuszem matematyki.
Co do Caroline. Pisałam ci ostatnio o niej, że chce mnie wrzucić do psychiatryka. Cóż, zdania nie zmieniła, ale nic takiego się jej nie udało. Pozostałam obojętna na wszystko co jej dotyczy. Nie mam zamiaru się unosić żeby czasem nie znalazła jakiegoś haczyka. Po prostu jej nie ufam w szczególności i nie zanosi się na to żebym zmieniła zdanie.
Ręka mnie już boli od tego pisania. Chyba streściłam wszystko tak, że wiesz co działo się ze mną przez ten czas. Aż sama się dziwię, że jestem taka wylewna. Żeby taka ja zwierzała się papierowi.
Czasem sama siebie nie ogarniam.


Odłożyłam pamiętnik na łóżko i ruszyłam w kierunku łazienki. Fakt, że jest dopiero 6, ale nie zamierzam już nigdzie wychodzić.
Wzięłam gorący prysznic i owinęłam się ręcznikiem, bo oczywiście zapomniałam czystych ubrań. Z mokrymi włosami i na bosaka poczłapałam do swojego pokoju.
Stanęłam na środku pomieszczenia oszołomiona nadzwyczajnym widokiem.
Na moim łóżku siedział Louis trzymający mój otwarty pamiętnik.
Chłopak podniósł wzrok i zagwizdał.
- No w takim wydaniu to cię jeszcze nie widziałem - poruszył zabawnie brwiami
Wyrwałam mu z ręki pamiętnik i uderzyłam go nim w głowę.
- Nie podniecaj się tak. Nie muszę ci przypominać, że masz dziewczynę. A właściwie to jak tu weszłeś? Albo nie mów mi teraz. Najpierw się ubiorę
Weszłam do garderoby i zabrałam z niej czystą bieliznę, zielone spodnie dresowe i czarny, szeroki T- shirt.
Skierowałam się do wyjścia z pokoju kiedy zatrzymał mnie głos Lou:
- Gdzie idziesz?
- Jasne, że się ubrać. Nie myślałeś chyba, że ubiorę się w twoim towarzystwie?- nie czekając na odpowiedź wyszłam z pomieszczenia.
Ubrałam się w błyskawicznym tempie, bo bałam się zostawić Tomlinsona samego w pokoju.
Rozczesałam szybko włosy i pozostawiłam je wilgotne opadające na ramiona.
Louis przyglądał się pobazgranej fioletowej ścianie z zachwytem. Niektóre słowa były napisane po polsku, inne po angielsku.
- Więc jak tu wszedłeś?
Chłopak się odwrócił i popatrzył na mnie chwilę w ciszy po czym się odezwał
- Przez balkon. Nie było tak trudno się wspiąć.
- Mogłeś wejść drzwiami. Wiesz do czego one służą? A tak w ogóle to się włamałeś!
- Daj spokój, okey?
- Kłopoty w raju?
- Nie!
- No to dlaczego nie ma cię na imprezie urodzinowej swojej dziewczyny?-spytałam
- Między mną a Avy wszystko jest w najlepszym porządku. A nie jestem na imprezie, bo Avery poprosiła mnie, żebym po drodze cię zabrał - powiedział lekko zdenerwowany
- Przecież mówiłam wam, że nie idę! Po pierwsze i najważniejsze nie lubię jej. A po drugie nie mam dla niej prezentu.
- To nieważne. Pójdziesz? Dla Avy?
- Nie
- Dla mnie?
- Tym bardziej nie!
- Dla darmowego alkoholu?
- No, to ja rozumiem- uśmiechnęłam się promiennie
Plan na dziś wieczór? Nawalić się w trzy dupy
- No to chodź - złapał mnie za nadgarstek i ruszył w kierunku balkonu
- Nie sądzisz, że lepiej wyjść drzwiami? -spytałam
- No niech ci będzie - zmienił kierunek na odwrotny ciągnąc mnie za sobą
- No, Ale nie zauważyłeś może, że mam mokre włosy?
- Pośpiesz się. Nie dałem jeszcze Avy prezentu!



Szłam za Louisem ze wzrokiem wpatrzonym w swoje obuwie.
- Możesz się pospieszyć- ponaglał mnie chłopak
- Przecież impreza zaczyna się o 8 -prychnęłam
- No i? Chcę być wcześniej!
- Avy to, Avy tamto! Ale to jest wkurzające. W kółko tylko Avy, Avy, Avy!
- O co ci chodzi?
- O nic. Lepiej się przymknij i Nie odzywaj się. Może droga minie nam lepiej.
Przez dłuższą chwilę szliśmy w napiętej ciszy, ale Louis oczywiście musiał ją przerwać
- Alex?
- Czego? -warknęłam
- Tam się coś rusza - wskazał ręką na wąską uliczkę
Stanęliśmy głupio wpatrując się w miejsce wskazane przez chłopaka
Przystawiłam palec do ust nakazując milczenie.
Nagle usłyszałam ciche skamlenie. Popatrzałam na Louisa, który pchnął mnie lekko w kierunku wydawanego odgłosu, ciągnąc się za moimi plecami.
Moim oczom ukazał się mały, rudy piesek. Przykucnęłam koło niego delikatnie go głaszcząc.
Psiak wydawał się przestraszony. Był strasznie chudy. Można było policzyć mu żebra. Louis przykucnął obok mnie wpatrując się w zwierzątko.
Pies podszedł do Louisa, podniósł nogę i nieoczekiwanie opsikał mu buta. Zaczęłam się śmiać jak opętana
- Chyba właśnie cię olał ciepłym moczem - zachichotałam na co Louis spiorunował mnie wzrokiem
- Nie słyszałaś, że psy zaznaczają swój teren moczem?
- chyba bardziej pasuje wersja, że cię nie lubi
Chłopak machnął ręką zrezygnowany po czym dodał:
- Jak myślisz to chłopiec czy dziewczynka ?
- Mówi się suczka albo pies. A poza tym nie widzisz sposobu w jaki sika? Podnosi nogę do góry. To pies lub jak ty go nazwałeś chłopiec. Ale jak chcesz to możesz sprawdzić
- Chyba będę musiał uwierzyć ci na słowo
Wzruszyłam ramionami i wróciłam do głaskania zwierzątka
- Co z nim zrobimy? - dodał
- My? Chyba chciałeś powiedzieć co z nim zrobisz.
- Jak to?
- Tak to! Ja biorę tego rudzielca
- Chyba cię straszy! To ja go pierwszy zobaczyłem! On jest mój!
- Ty idziesz do Avery na urodziny, to ja go wezmę
- Nie! On jest mój!
- Ty nawet sobą nie potrafisz się zająć !
- Nieprawda! On jest mój
- Mój!
- Mój!
- Mój!
- Nasz!- powiedział Lou
- Jak to nasz?- zdziwiłam się
- Normalnie. Ty się nim opiekujesz na przykład dzisiaj a ja jutro lub na odwrót- zaproponował
- No niech ci będzie- odpowiedziałam po dłuższej chwili zastanowienia
- To jak go nazwiemy?- zapytał
- Pan Marchewka - powiedzieliśmy jednocześnie po czym oboje wybuchnęliśmy śmiechem
- To co z nim zrobimy?
- Zabierzmy go do.... do Thomasa! Tak! On kocha zwierzęta!
- Thomas, Thomas... Aa... Thomas to twój chłopak! Tak przynajmniej mówił Harry
Popatrzałam na niego zdumiona i ledwo co udało mi się wstrzymać śmiech. Ale nie zaprzeczyłam fajnie będzie później zobaczyć jego zszokowaną minę!
A tak w ogóle z tego wszystkiego zapomniałam dodać, że Stephanie i Tom dzisiaj wrócili z Liverpoolu



- Leeexii! - usłyszałam uradowany głos małego chłopca po czym poczułam jak ktoś przytula mi się do nóg. Natychmiast wzięłam Toma na ręce, który przytulił się do mnie mocno
- Tak bardzo tęskniłem
- Ja też Tommy, ale puść już mnie. Nie przyszłam sama
Thomas popatrzał na Louisa zabawnie mrużąc oczka
- Czeeeść - uśmiechnął się szeroko Tomlinson - jestem Louis - wyciągnął rękę do chłopca
- Cześć jestem Thomas
- Tommy,zobacz co mamy -wskazałam na małego pieska na rękach Tomlinsona
- Mogę go potrzymać? Proszęę
- Jasne - powiedział Lou przekazując szczeniaczka w jego ręce
Tom zaczął bawić się z pieskiem. Popatrzałam na Louisa, który zmrużył na mnie swoje niebiesko-zielone oczy
- Niespodzianka?- powiedziałam bezgłośnie uśmiechając się szeroko
- Alex? - usłyszałam głos Stephanie
Staruszka podeszła do mnie przytuliła mnie mocno po czym spojrzała na Lou
- To mój kolega Louis - uprzedziłam ją
- Miło, że wpadliście, ale Tom właśnie idzie spać
- Babciu! Spójrz to piesek
- Stephanie, mogłabyś się nim chwilę zająć? Przeczytamy Tomowi bajkę. Później ci to wytłumaczę
- Dobrze, to ja dam mu coś jeść
Pociągnęłam za sobą Louisa i Thomasa i skierowaliśmy się do pokoju.
Tom rozsiadł się na łóżku z książeczką w rękach
- "Tomcio Paluch"?Serio? Znowu będziesz mnie tym męczył - westchnęłam
- Nie- odpowiedział Tom ku mojemu zdziwieniu - Dzisiaj poczyta mi Louis
- Ja? Ja nie umiem dobrze czytać
- No proszę, proszę, proszę- Tom zrobił słodką minkę, że Louis nie mógł się nie zgodzić
- No dobrze
Tomlinson usiadł po lewej stronie Thomasa a ja po drugiej
Lou zaczął czytać.
Moje powieki z każdą chwilą robiły się coraz cięższe aż w końcu sama nie wiem kiedy zasnęłam.


___________________________________________

Witajcie! Przeskoczyłam trochę co ? A to tylko dla tego, że niedługo zdarzy się coooś wielkiego w ty opowiadaniu, ale to dowiecie się z czasem 
Coś mnie ten rozdział nie zadowala ale zawsze spoko.
Dobra jestem okrutna i następny rozdział po 45 komentarzach :)
Możecie też podawać swoje nazwy na twittera żebym mogła Was follować :)
Jakby co moją nazwę na tt macie w zakładce Kontakt z Autorką

Kocham,
Majka <3

63 komentarze:

  1. Cudo *__*
    Jestem ciekawa co się wydarzy xp
    O i Pan Marchewka xp
    No cóż pozostaje mi tylko czekać na nn <3
    Nathalie xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham twoje opowiadanie <3
    Rozdział boski, zresztą jak zwykle ;D
    Już się nie mogę doczekać następnego ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie!... Czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne... No i prosze, pisz to dla siebie i nie mecz nas z tymi komentarzami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielbię ! <3

    Mój twitter : KingOfCarrots
    xD

    OdpowiedzUsuń
  6. https://twitter.com/AAnusiewicz

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaa.................Błagam napisz książkę P-R-O-S-Z-Ę!!! Kocham twoje opowiadanie !! Wielbię . <3
    My Twitter :
    @LWgrzynowska ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bariera między Alex i Louis'em złamana. Czyżby miało się coś wydarzyć między nimi ? :D Jak zwykle świetny rozdział :(

    OdpowiedzUsuń
  9. cztery słowa ZA-JE-BIS-TE. uwielbiam twojego bloga.. i proszę dodaj kolejny rozdział jak najszybciej, bo nie mogę się już doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny rozdział. Podoba mi się ! Zapraszam na mojego i mojej przyjaciółki bloga
    http://up-all-night-one-direction-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. nieźle .. podoba mi się ..
    dawaj następny ;D wiem że masz inne rzeczy do roboty nisz pisanie opowiadań ale ty świetna jesteś < 3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chyba wiem ci się wydarzy ;). Ale nie bede zdradzać. Rizdział cudowny, chcialabym tak pisac, marzenia.
    Emily<3

    http://one-direction-only-moments.blogspot.com/
    Wpadniesz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ahhh ;D jak zwykle świetny rozdział ! Już nie mogę się doczekać następnego ! Czyżby coś miało się wydarzyć między Alex i Lou ? ;D Może uda mu się znowu troche do niej dotrzeć. W końcu poznał Thomas'a XD Jstem strasznie ciekawa jak poprowadzisz dalej to opowiadanie bo rozdział zakończył się interesująco ;D Pisz tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Boże jak ty świetnie piszesz . *.*
    Jestem ciekawa co się wydarzy dalej..I co z tą imprezą Avy ?
    Czekam na nexta . ;3

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj , ty faktycznie okrutna jesteś ;** Ale opowiadanie masz zajebiste ! I ja tęsknie za rozdziałami ; D Tak mi się to podoba ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo mega < 3 kocham to opowiadanieeee < 3

    OdpowiedzUsuń
  17. Zajebisty !! *-* A Mój twitter : @wercia112211

    OdpowiedzUsuń
  18. Ekstra:) Louis będzie miał niezły ochrzan że nie był na urodzinkach Avy. Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zajebisty ! :D
    Sory , że dopiero teraz komentuję , ale nie miałam za bardzo czasu , a teraz tak na szybkiego . :)
    Czekam na to " cooś wielkiego " :P
    Czy to będzie jakiś pocałunek Lou i Alex ? ^^
    A może jakieś porwanie , czy coś ?
    Dobra nie wiem . ;p

    PS: Mój tt - @Anastazja_xoxo

    OdpowiedzUsuń
  20. JUŻ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU! TO JEST GENIALNE!

    OdpowiedzUsuń
  21. Pan Marchewka xd Inteligentne imię :)
    Ciekawi mnie co Louis zrobi ze śpiącą Alex... ;)
    Czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  22. No ten rozdział jest genialny .

    OdpowiedzUsuń
  23. Po pierwsze jak to możliwe, że Louis umie czytać po polsku? Po drugie nie pisze się "weszłem" tylko "WSZEDŁEM" ale to tak na marginesie. Ogólnie rozdział boski! Pisałam Ci już kiedyś, że nie za bardzo lubię tego bloga, ale ten rozdział jest po prosu genialny i nie wybaczyłabym sobie, gdybym go nie skomentowała. Naprawdę kawał dobrej roboty, mam nadzieję, że kolejny post będzie równie zajebisty. Chociaż ten pamiętnikowy wpis z lekka mnie dręczył. Lubię Lexi, ale te jej żale, smutki, radości czy co tam ona czuje, zapisywane w pamiętniku z lekka mnie nudzą, czasem nawet denerwują, no ale ok, jakoś to przeżyję. Jednakże rozdział super. Czekam na kolejny równie dobry, a czy będzie miał numer 18, to się okaże.
    Gdybyś chciała, to wejdź:
    http://believe-in--yourself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział że czyta po polsku?
      Nic o tym ni pisze.... Wytykasz autorce błędy a sama nie lepsza jesteś... Nie pisze się ,,po prosu.." tylko po prostu. Ale to tylko tak na marginesie... -.-

      Usuń
    2. Wiem o tym -_- literówki zdarzają się każdemu, takich nie wytykam NIGDY. A "weszłem" zamiast "wszedłem" to dosyć poważny błąd.
      I nie sądzę, żeby Lexi pisała po angielsku skoro JEST POLKĄ. I nawet kiedyś było wspomniane o tym, że pamiętnik jest prowadzony w języku POLSKIM. Widzisz, ja w przeciwieństwie do Ciebie czytam uważnie i ze zrozumieniem...

      Usuń
    3. A było napisane, że czytał? Równie dobrze mógł przeglądać-,-

      Usuń
  24. Zajefajny rozdział . Chyba nawet najlepszy xD

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdział świetny :D
    mój tt @Carolinee_Style

    OdpowiedzUsuń
  26. jeju! ale Ty masz talent! ;d Twoje opowiadanie jest super! ;d Alex nareszcie polubiła chłopaków ;)) ale jak ona tak może o Harrym mówić?! On jest taki słodki.. ;))
    coś czuję, że Louis nie zjawi się na urodzinach Avy ;dd haha ;dd może je prześpi z Alex i Tomem ;d
    ahh.. Alex i Lou.. *____*
    czekam na nexta ;dd

    ~Eve

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowny blog. Masz talent. To dobrze, że Alex polubiła chłopaków a co najważniejsze Louis'a. ;d
    Czekam na nowy. ;dd

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć, cześć ,cześć !
    Odrazu jak zobaczyłam że jest nowy rozdział to mi uśmiech wskoczył na buźke !
    Chyba powinnam iść do psychiatryka ale pomijając to.
    Co prawda nie spodziewałam się że tak przeskoczysz czas.
    Ale fajnie jest ! Bardzo mi się podoba ! Już się boje jak zareaguje gdy będzie kolejny rozdział .....
    No ale nie o tym teraz.
    Nie mogę się doczekać jaka to będzie ta akcja o której wspomniałaś ! A no i jak zwykle zapomniałam o najważniejszym. Więc tak , jak mi się podobał ten rozdział ? Powiem tylko tyle że kocham twojego bloga i to jak piszesz. Oczywiście twojego poprzedniego bloga też czytałam. Ale wiesz, do tego twojego bloga , sama nazwa mnie przyciągneła. No bo jak na bloga o takiej fajnej nazwie nie można wejść ? Ale przynudzam...
    A i chciałam jeszcze coś dodać do wszystkich, którzy to cudo czytają : Komentujcie, komentujcie, komentujcie ! No bo patrzcie mi się chciało tak dużo napisać. Pozdrawiam cie, moja droga i życzę jak najwspanialszej weny !
    Twoja wierna czytelniczka, Iza !

    OdpowiedzUsuń
  29. Jej , zostało jeszcze tylko 14 komentarzy , dajecie ludzie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Z_A_J_E_B_I_Ś_C_I_E.
    Świetny rozdział.
    Czekam na kolejny ;D

    i-will-give-you-the-moon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. KOCHAM TO.! i KOCHAM CIĘ dziewczyno za tego bloga.! Po prostu jest zajebisty :* Jak tylko widzę nowy rozdział to cieszę się jak jakaś idiotka. Naprawdę :) Oczywiście jak zawsze rozdział cuuuudowny :D Już nie mogę się doczekać tego "czegoś wielkiego" haha ;P nie mam najmniejszych wątpliwości, że będzie się działo :> huehue :DD szybko dawaj nexta, bo zwariuje :]

    A w między czasie zapraszam do mnie :
    www.onedirection-crazyboys.blogspot.com

    Buziaczkii :*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam tego bloga!!!! Nie mogę doczekać się tego " czegoś wielkiego".
    Zapraszam na up-all-night-one-direction-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Super rozdział. Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny <3 Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Twój blog jest boski po prostu go KOCHAM <3
    Jestem ciekawa co ma się zdarzyć :)
    Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału ;*
    Ludzie komentujcie!! Proszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny ten rozdział ! ;* <3
    + czekam na nn.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  37. ZAjebista zajebiistość!Aaaaaaaaaa!Super,pisz kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham,kocham,kocham.Czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  39. Dodawaj następny. Kocham to czytać ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bosh,kolejny rozdział,proszę napisz.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham twojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  42. Proszę cie dodaj nowy rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  43. Najwidoczniej trzeba cię pozwać do sądu o genialny blog o 1D . Kiedy nowy rozdział ??? Kocham tego bloga , wygląd , bohaterów i wszystko .

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny rozdział! Z niecierpliwością czekam na następny! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Z góry przepraszam za Spam. Założyłam nowego bloga o 1D i ...

    Z góry przepraszam za Spam.
    Założyłam nowego bloga o 1D i bardzo serdecznie chciałabym zaprosić do czytania, jeśli tylko ktoś ma ochotę.
    Mam nadzieję, że chociaż zajrzysz i zapoznasz się z treścią.

    Od zawsze sen z powiek spędzało mi jedno pytanie: Czy będę w stanie pokochać całym sercem?
    Czy będę w stanie obdarzyć miłością drugiego człowieka tak samo mocno jak i on mnie? Czy będę potrafiła rzucić się za nim w ogień kiedy przyjdzie taka potrzeba? Czy jednym gestem, spojrzeniem będę w stanie pomoc swojej miłości? Czy podołam tak trudnemu zdaniu jakim jest kochać i być kochanym?!

    Zapraszam na http://little-big-lovee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Boski rozdział tak jak i całe opowiadanie. kocham kocham kocham. fajnie że Lou przyszedł po Alex. Masz talent poprostu cię wielbie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Dano nie czytałam takiego opowiadania. Mam nadzieję, że Lou i Alex nie pojawią się na urodzinach. ;d
    jest już 52 wraz z moim. chyba, że ktoś jeszcze w tym czasie piszę kom. dodawaj szybko. czekam. ;d

    OdpowiedzUsuń
  48. Rozdział świetny !! Nie mogę się doczekać jak się rozwinie historia z Lou . ! :)) Czekam niecierpliwie. :)

    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  49. To opowiadanie jest niesamowite! Dowiedziałam się o nim przez przypadek, oglądając wyniki konkursu. No, jest przecież juz PONAD 45, więc liczę na NN ;** Paa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takze dowiedziałam sie o nim przeglądając wyniki konkursu i muszę powiedzieć ze w pełni zasługiwał na 1 miejsce :D

      Usuń
  50. .KamCiaaa ! ;***1 sierpnia 2012 12:47

    Jej! :D
    Extra! ;D
    Piesek ;))
    Czekam na NN ;**

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie wierze ten blog jest genialny dzisiaj zaczełam go czytac i już przeczytałam wszystkie rozdziały. Super pomysł na główną bohaterkę :D Taki nietypowy ale zajebisty. A to tego Tommy i Stephanie :D Z tej drugiej to niezła staruszka jest :D Chciałabym miec taką babcie :D nie moge sie doczekac następnego rozdziału :D
    <33333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  52. I+Carrot World With King Of Carrots= FF
    Kochamm twojego bloga i Łał ile komentów

    OdpowiedzUsuń
  53. uwielbiam twojego bloga ! :D
    Zapraszam do sb : http://nahustawcezycia.blogspot.com/

    Karolcia <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Cudowne, boskie i jeszcze raz boskie! ! Kocham !!! Uwielbiam!!! Podziwiam!!! Wspaniałe poprostu wspaniałe! !♥♥

    OdpowiedzUsuń